Filip Gurłacz i Agnieszka Kaczorowska dotarli razem do finału "TzG"
Filip Gurłacz i Agnieszka Kaczorowska brali udział w 16. edycji "Tańca z gwiazdami" i szybko stali się jedną z najbarwniejszych par tamtej odsłony rywalizacji o Kryształową Kulę.
Duet znakomicie prezentował się na parkiecie i ekranowej Bożence oraz gwiazdorowi polskich seriali udało się awansować do wielkiego finału.
Tam lepsza okazała się Maria Jeleniewska, tańcząca u boku Jacka Jeschke.
Największe emocje wzbudzały jednak nie popisy taneczne Agnieszki Kaczorowskiej i Filipa Gurłacza, tylko plotki na temat tego, co tak naprawdę ich łączy.
Filip Gurłacz zmęczony pytaniami o Agnieszkę Kaczorowską
W mediach nie brakowało plotek dotyczących ich rzekomego romansu. Sami zainteresowani sukcesywnie negowali sensacyjne doniesienia, a po zakończeniu "TzG" wyszło na jaw, że gwiazda "Klanu" związana jest z Marcinem Rogacewiczem.
Filip Gurłacz także poszedł w swoją stronę i zaczął korzystać z popularności, którą przyniósł mu start w programie.
Okazuje się jednak, że pytania dotyczące jego byłej tanecznej partnerki wciąż do niego wracają
Ostatnio aktor dołączył do uczestników formatu "Kocham Cię Polsko" i z tej okazji udzielił kilku wywiadów.
Poza pytaniami dotyczącymi życia zawodowego kilka razy padło pytanie o aktualne relacje z Agnieszką Kaczorowską.
Tym razem Filip Gurłacz nie wytrzymał. Aktor nie gryzł się w język
W końcu gwiazdor "Pierwszej miłości" nie wytrzymał i odpowiedział stanowczo.
"Nie udzielam odpowiedzi na pytania dotyczące Agnieszki - w ogóle, żadnych" - mówił w rozmowie z "Faktem".
"Ciągnie się ten temat za nami i (...), jeżeli media nie są w stanie wyciszyć tego wątku, a szkoda, bo ja bardzo bym chciał o Agnieszce opowiadać i miło wspominam tę historię, to niestety ja muszę postawić granicę" - dodał poirytowany.
"Więc bardzo mi przykro. Proszę mnie o Agnieszkę nie pytać" - podsumował Filip Gurłacz.
Zobacz też:
Natsu co miesiąc płaci krocie za wynajem mieszkania. Wyjawiła kwotę
Uczestniczka "Tańca z gwiazdami" zagrała w filmie "Wichrowe wzgórza". Wystarczyła jedna rzecz
Dwa tygodnie do "Tańca z gwiazdami", a tu taki zwrot. Wydało się, kto wygra








