Sonia Bohosiewicz znów jest na ustach publiczności, jednak nie ze względu na nowe role i dokonania zawodowe, a przez kolejne wynurzenia na temat relacji z byłym mężem, Pawłem Majewskim.
Aktorka i syn Janusza Majewskiego przez 14 lat tworzyli związek, jednak w 2022 roku doszło do ich rozwodu.
Nie da się ukryć, że taki obrót spraw zaskoczył fanów artystki, wszakże przez długi czas wydawało się, że Sonia i Paweł są dla siebie stworzeni.
Małżonkowie doczekali się dwóch synów, a po rozstaniu ich relacja jest dla wielu osób zaskakująca.
Oto co siostra Mai wyjawiła ws. swojego byłego!
Sonia Bohosiewicz przekazała ws. byłego i się zaczęło
Sonia Bohosiewicz po rozwodzie próbowała ułożyć sobie życie u boku młodszego partnera, a nowym związkiem ochoczo chwaliła się w sieci, jednak wszystko wskazuje na to, że znajomość ta jest już dla niej skończona.
Po tym krótkim epizodzie artystka znów zaczęła być widywana u boku byłego męża, czym zaskoczyła fanów. Ostatecznie 50-latka zabrała głos i wyjawiła, że nadal tworzy z Pawłem rodzinę, a dobro synów jest najważniejsze, dlatego spędza z byłym mężem ferie, święta, wakacje.
"Tak, jak co roku jesteśmy CAŁĄ RODZINĄ na nartach. To, że zakończyła się relacja tzw. romantyczna, nie znaczy, że zakończyła się nasza rodzina. Wszystkie święta, ferie i wakacje spędzamy razem" - napisała na swoim koncie na Instagramie.
Aktorka dodała, że ona i Paweł nie mają problemu z tym, by w weekend wybrać się na obiad, czy też spędzić czas w inny sposób.
Nie da się ukryć, że jej wywody wywołały zamieszanie w sieci, a duża część fanek nie rozumie jej podejścia do związków.
Duża część osób pytała się jej, po co ta się rozwiodła, skoro i tak dużo czasu spędza z byłym.
"Po co był ten rozwód, skoro on taki dobry, wspaniały facet, że aż chce pani z nim czas spędzać i każde święta? Dziwne to" - dopytywali internauci.
Sonia postanowiła odpowiedzieć na niepochlebne komentarze i wprost przyznała, że romantyczna relacja z Pawłem się dla niej zakończyła, jednak nie zmienia to faktu, że ten jest ojcem jej dzieci, a co za tym idzie ważną osobą w życiu.
"Nie bardzo rozumiem... Po co był rozwód? Dlatego, że relacja romantyczna się zakończyła. Ojcem dzieci jest nadal i będzie zawsze. A pani ma dzieci? I skąd pomysł na słowo 'desperatka'? Gdzież ta desperacja" - zirytowała się.
Przeczytajcie również:
Romans Wendzikowskiej i Szyca zaskoczył niemal wszystkich. Wytrzymała tylko trzy miesiące
Alicja Jachiewicz zawsze tego chciała. Mąż spełnił wszystkie marzenia aktorki
Gwiazda "Rancza" długo szukała tego jedynego. Wybrała znanego aktora








