Adam Stachowiak tworzył z żoną "białe małżeństwo". Zmienił się dla ukochanej
Adam Stachowiak dał się poznać szerszej publiczności podczas 7. edycji programu "The Voice of Poland". Chociaż nie sięgnął po zwycięstwo w programie, to zyskał dużą popularność i zdobył grono wiernych fanów. Tych interesowały oczywiście nie tylko poczynania muzyczne artysty, ale także jego życie prywatne.
Adama i jego wybrankę Annę od początku dzieliły poglądy życiowe dotyczące wyznania. Z biegiem lat jednak artysta przeszedł przemianę duchową, którą jego ukochana chętnie relacjonowała w sieci. Partnerzy stawiali swój związek jako wzór do naśladowania. Chętnie dzielili się poradami dotyczącymi relacji damsko-męskich.
Zakochani w 2017 roku wzięli ślub cywilny. Przed ołtarzem miłość przysięgali sobie dopiero w 2024 roku.
Żona wokalisty publicznie przyznała, że przed ślubem wraz z ukochanym tworzyli tzw. "białe małżeństwo". Jej wyznanie wywołało sporą burzę w sieci.
Adam Stachowiak rozstał się z żoną. Ich decyzja zaskoczyła internautów
Ku zaskoczeniu wielu osób 6 stycznia Adam i Anna Stachowiakowie opublikowali w sieci oświadczenie, w którym poinformowali, że podjęli decyzję o zakończeniu swojego małżeństwa. Wieści te wywołały sporo kontrowersji. Zwłaszcza że jeszcze podczas świąt para chwaliła się w sieci swoim idealnym życiem.
Internauci byli naprawdę oburzeni. Pojawiły się nawet głosy dotyczące tego, że być może oświadczenie to jest elementem promocji najnowszej książki Anny, która trafiła właśnie do przedsprzedaży i której tytuł to "Plany na wieczność".
Szybko okazało się jednak, że Anna i Adam rzeczywiście się rozstają.
Adam Stachowiak dementuje plotki o rozpadzie związku. Nie chodzi o "białe małżeństwo"
Adam Stachowiak i jego żona dużo opowiadali w sieci o swoim związku. Co więcej, wydawali książki, w których kobieta radziła innym, jak prawidłowo rozwijać relacje między dwojgiem ludzi. Nic więc dziwnego, że internauci od razu zarzucili parze między innymi chęć zarobienia na związku. Ważną kwestią było także to, że małżonkowie dużo opowiadali o swoim "białym małżeństwie".
W końcu Stachowiak postanowił zabrać głos i wyjaśnić, że to nie ta kwestia poróżniła go z ukochaną
"To będzie ostatni raz, kiedy odniosę się do zarzutów, jakoby tzw. białe małżeństwo było powodem rozstania. Decyzję o rozstaniu podjąłem ja, jednak sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać z zewnątrz. Wciąż walczymy. A to były decyzje, które zapadały po wielu rozmowach, w pełnej zgodzie i z wzajemnym szacunkiem" - napisał na Instagramie.
Artysta dodał, że zamierza teraz skupić się na rozwoju swojej kariery wokalnej.
Zobacz też:
Ledwo opadły emocje po "The Voice", a tu takie wieści od Karwan. Nie mogła dłużej milczeć








