Jerzy Antczak miał lecieć do Polski. Wszyscy mu to odradzali
Jerzy Antczak jest jednym z najwybitniejszych reżyserów w naszym kraju. Na koncie ma między innymi film "Noce i dnie", który w 1977 roku był nominowany do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.
We wspomnianej produkcji główną rolę zagrała żona reżysera Jadwiga Barańska. Zakochani wzięli ślub w 1956 roku i byli razem aż do śmierci aktorki w 2024 roku.
Barańska odeszła w wieku 89 lat. Została pochowana 13 listopada 2024 w Los Angeles. W 90. rocznicę urodzin jej prochy miały zostać sprowadzone do Polski, jednak stan zdrowia Jerzego Antczaka nie pozwolił mu na tę podróż. Uroczystość ma odbyć się w późniejszym terminie.
"Wszyscy przyjaciele i lekarze uważali, że nie powinien lecieć. Emocje były zbyt silne. Owszem, pojawiła się kwestia ciśnienia w samolocie, ale prawdziwym powodem była obawa o jego stan psychiczny" - mówił o powrocie reżysera Andrzej Pągowski podczas spotkania z okazji 50-lecia premiery "Nocy i dni".
Jerzy Antczak trafił do szpitala. Niepokojące informacje przekazał jego jedyny syn
Jerzy Antczak w 1977 roku przeprowadził się wraz z rodziną do Los Angeles. Tam zajął się wykładaniem na uniwersytecie. Od czasu do czasu wracał do Polski, by brać udział w wydarzeniach branżowych i realizować kolejne produkcje. Ze względu na wiek Antczak nie mógł w ostatnim czasie zbyt dużo podróżować.
Choć 96-latek raczej nie narzekał na zdrowie, to ostatnio przydarzył mu się wypadek, przez który reżyser musiał trafić do szpitala.
O incydencie poinformował syn Antczaka - Mikołaj.
"Tato upadł i jest w szpitalu" - obwieścił krótko na Facebooku, czym wywołał poruszenie wśród fanów Jerzego.
Syn Jerzego Antczaka przerwał milczenie. Poinformował o stanie zdrowia swojego ojca
Od zeszłego tygodnia wszyscy z niecierpliwością czekali na kolejne informacje na temat stanu zdrowia Jerzego Antczaka. W końcu w sobotę na jego profilu na Facebooku pojawił się wpis, w którym jego Mikołaj poinformował, że reżyser aktualnie przebywa w specjalistycznej placówce i przechodzi przez rehabilitacje. Dodał także, że z jego zdrowiem jest coraz lepiej.
"Tato jest w klinice rehabilitacyjnej. Dostaje lekarstwa na ból i fizyczną terapię. Każdego dnia jest lepiej. Mikołaj" - można przeczytać na profilu.
Wpis oczywiście wywołał spore zamieszanie w sieci. Fani 96-letniego reżysera w komentarzach życzyli mu szybkiego powrotu do zdrowia.
Zobacz też:
Nikt nie sądził, że znów do tego dojdzie. Strasburger potwierdził doniesienia
Jerzy Antczak w żałobie. Wzruszające słowa po odejściu legendy
Wzruszający gest Jerzego Antczaka. Tak chce upamiętnić ukochaną żonę








