Renata Dancewicz w "halo tu polsat"
Renata Dancewicz od lat jest obecna na ekranach i deskach teatrów, ale nie czuje potrzeby, by równie dużo uwagi poświęcać obecności w internecie. Podczas wizyty 9 października w "halo tu polsat" aktorka opowiedziała o swoim podejściu do mediów społecznościowych.
Choć prowadzący zwrócili uwagę, że aktywność w sieci bywa dziś traktowana jako element pracy w jej zawodzie, nie zamierza zakładać konta pod presją.
Rozmowa aktorki z Krzysztofem Ibiszem i Idą Nowakowską zaczęła się od popularnego przekonania, że jeśli kogoś nie ma w internecie, to właściwie nie istnieje. Dancewicz odpowiedziała na nie krótko: "Ja jestem". Zapytana, czy odczuwa presję, żeby dołączyć do mediów społecznościowych, również nie pozostawiła wątpliwości.
"Nie, nie czuję" - odpowiedziała.
Renata Dancewicz wprost o mediach społecznościowych
Renata Dancewicz wyjaśniła, że z natury jest dość "przekorna", przez co nie lubi podążać za innymi tylko dlatego, że takie są oczekiwania. Gdyby sama chciała prowadzić profil w mediach społecznościowych, zdecydowałaby się na to. Na razie jednak bardziej ceni czas, który może poświęcić na inne zajęcia.
"Myślę, że społecznościówki mają coś takiego, że to jest praca na cały etat, a ja jestem trochę leniwa i mam dużo fajnych rzeczy do roboty poza pracą. To jest dzielenie się jednak swoją prywatnością, a jestem osobą dosyć, wbrew pozorom, nieśmiałą i jakby oddzielam prywatność od takich tych rzeczy publicznych [...]. Jakoś nie czuję takiej potrzeby" - tłumaczyła w "halo tu polsat".
Prowadzący zauważyli, że konto można wykorzystywać wyłącznie do pokazywania pracy, bez odsłaniania życia osobistego. Wspomnieli też o producentach, którzy zwracają uwagę na liczbę obserwujących aktorów.
Ten wątek skłonił Dancewicz do przywołania serialu "Czarne lustro" i historii bohaterki, której życie zależało od ocen innych ludzi. W jej ocenie rzeczywistość zdążyła już wyprzedzić tę wizję.
Renata Dancewicz nie wyklucza zmiany. "Nie mówię nie"
Mimo swojego dystansu Renata Dancewicz nie zadeklarowała, że nigdy nie założy konta. Dopuszcza taką możliwość, jeśli kiedyś uzna, że ma na to ochotę. Dostrzega również możliwości, jakie daje internet i nie krytykuje samego korzystania z mediów społecznościowych.
W jej przypadku decyzja wynika przede wszystkim z własnych potrzeb. Wolny czas chętnie przeznacza na brydża, czytanie książek i chodzenie do kina. Podczas rozmowy zdradziła nawet, że tego dnia czekają ją rozgrywki i zamierza spędzić przy grze wiele godzin.
Renata Dancewicz do obecności w sieci podchodzi więc na własnych zasadach. Na zakończenie tego wątku jasno zaznaczyła:
"Ja jakby nie mam nic przeciwko. Tym bardziej, że można robić fajne rzeczy dzięki temu. Tylko po prostu ja nie czuję takiej potrzeby".

Zobacz też:
Renata Dancewicz stroni od zainteresowania. Była zbyt nieśmiała na to, jak duży sukces osiągnęła
Późnym wieczorem nadeszły wieści ws. Kondrata. Dancewicz odniosła się do romansu sprzed lat
Plotkowali o romansie Marka Kondrata i Dancewicz. Po latach wyjawiła prawdę. "Byłam zachwycona"








