Krzysztof Zanussi miał wypadek
Przed kilkoma dniami media obiegły przykre informacje o Krzysztofie Zanussim. Reżyser, podczas kręcenia kolejnego swojego filmu spadł ze schodów. Sytuacja miała miejsce na planie filmowym w Toruniu. Fani twórczości reżysera nie byli pewni co z jego zdrowiem. Dopytywali też, czy udało się dokończyć pracę nad najnowszym filmem.
Krzysztof Zanussi zabrał głos
Krzysztof Zanussi postanowił odezwać się do widzów. Na swoim kanale na YouTube "Alfabet Krzysztofa Zanussiego", zamieścił krótkie wyjaśnienie.
"Skończyły się zdjęcia (...) w Toruniu, gdzie doznałem wypadku (...). Nie będę wymieniał wszystkich defektów, których doznałem, spadając z jakichś żelaznych schodów, ale przez wielką pomoc miasta mieliśmy dobre warunki zdjęć, chociaż bardzo pośpieszne" - wyjawił reżyser.
Krzysztof Zanussi przekazał, co dalej z filmem
Dalej Zanussi zdradził, że ostatnie sceny reżyserował z łóżka. Nie mógł być bezpośrednio na planie, ale ekipa połączyła się z nim i z powodzeniem przeprowadzono ostanie prace nad filmem.
"Miałem przy okazji jeszcze jeden dzień zdjęciowy, już po tych wszystkich perypetiach. Musiałem na łóżku reżyserować przez internet. Coś bardzo zabawnego. Ale oglądałem kolejne ujęcia na ekranie, mówiłem swoje uwagi, to transmitowano do ekipy, do aktorów. No i w końcu chyba te sceny zrobione przeze mnie na szpitalnym łóżku nie różnią się bardzo od pozostałych scen" - wyjaśniał reżyser w swoim cyklu "Alfabet Krzysztofa Zanussiego".
Reżyser zapewnił, że już czuje się dobrze, a prace nad filmem przebiegają bez zakłóceń.
Zobacz też:
Krzysztof Zanussi jednoznacznie podsumował Dodę. Nie pozostała obojętna
Krzysztof Zanussi wcale nie chciał tego małżeństwa. Dziś żałuje swoich decyzji
Krzysztof Zanussi wywołał burzę! Szybko wytknęli mu wypowiedź sprzed lat








