Katarzyna Glinka nigdy nie ukrywała, że sport odgrywa ważną rolę w jej życiu. Był czas, gdy łatwiej można było ją spotkać na trasie maratonu niż na bankiecie.
Katarzyna Glinka: sport jest dla niej azylem
Aktywnością fizyczną aktorka koiła nerwy zszargane rozwodem. Jak wtedy wyznała w książce Anity Sobczak "Sama. Rozmowy o samotnym macierzyństwie", jako rozwódka z dzieckiem wciąż czuła na sobie nieprzyjazne spojrzenia. Czuła się oceniana i rozliczana ze swoich życiowych wyborów. Bieganie dawało jej upragnione wytchnienie.
Sportowa pasja połączyła ją z organizatorem ekstremalnych maratonów i wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski w wyścigach długodystansowych. Swoją miłość obwieścili światu za pomocą wspólnego zdjęcia, wykonanego w górach Kaukazu.
Katarzyna Glinka nie ukrywa, że codzienność bywa trudna
Do ślubu ostatecznie nie doszło, ale w maju 2020 roku na świat przyszedł synek pary, Leo.
Niestety, związek nie przetrwał. Z czasem aktorka postanowiła ułożyć sobie życie, nie oglądając się na mężczyzn. Jak wyznała na Instagramie, nie jest łatwo:
"(...) Czasem faktycznie też tęsknym wzrokiem oglądam w gazetach piękne zdjęcia młodych kobiet, które chodzą na randki z panami, którzy im fundują dobre wieczory i przyjemności".
Katarzyna Glinka nie odpuszcza treningów
W tej sytuacji bywa trudno znaleźć czas na codzienne treningi, jednak Glinka się nie poddaje.
Jak dała do zrozumienia na Instastories, czasem wymaga to samozaparcia. Jednak satysfakcja po treningu jest nie do przecenienia. Wpis zilustrowała swoim zdjęciem w sportowym trykocie ze zmęczonym uśmiechem na twarzy:
"To był trudny tydzień. Jednak nie odpuściłam treningu, nie szukałam wymówki. Warto pracować z ciałem, ale i z własną głową".
Zobacz też:
Katarzyna Glinka ujawniła sekret swojej urody. Potrzeba naprawdę niewiele
Glinka latami robiła dobrą minę do złej gry. "Nic nie było piękne"
Katarzyna Glinka nie ma szczęścia w miłości. To dlatego rozstała się z ojcami swych synów








