Edyta Górniak usilnie tego unika. Nie chce narażać pracowników na nieprzyjemności
Edyta Górniak przez lata zapracowała sobie na miano jednej z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Wokalistka nie może narzekać na brak pracy, a mimo to w okresie letnim stroni od występów w przeciwieństwie do innych polskich artystów.
Dla przykładu Skolim w tym roku wystąpi na scenie aż 500 razy, a najwięcej koncertów wykona w okresie wakacyjnym, gdy najwięcej jest festiwali i dni miast, na których może wystąpić.
Piosenkarka szczególnie ogranicza jednak liczbę koncertów w lecie. Gwiazda przyznaje, że występy w upalne dni są bardzo wymagające - zwłaszcza dla jej współpracowników.
"Teraz i tak mamy dużo, bo zaczęliśmy w czerwcu, a zatrzymamy się w październiku. Ogromnie dużo pracy. Wiecie państwo, co jest najtrudniejsze? Najgorsze są upały" - ujawniła Górniak w rozmowie z "Super Expressem".
Pracownicy Górniak nie mają lekko. Na to nie mogą sobie pozwolić
Górniak nie ukrywa, że jest świadoma jak trudna jest praca z nią w okresie wakacyjnym, gdy za oknem jest panuje upał.
W trakcie podróży związanych z koncertami pracownicy muszą mieć na względzie przede wszystkim jej dobro i co za tym idzie, nie mogą sobie pozwolić na swobodne używanie klimatyzacji w celu ochłodzenia auta.
Wszystko to w trosce o jej struny głosowe.
"Jechaliśmy po 500 km i moi panowie kierowcy nie mogli używać klimatyzacji w takim stopniu, żeby dać sobie naprawdę ulgę. Tylko delikatnie, dlatego że to groziło tym, że będę miała zapalenie migdałków albo anginę. I po koncertach. (...) Muszę być teraz w bardzo dobrej, trochę sportowej kondycji" - wyjaśniła nam Górniak.

Zobacz także:
Edyta Górniak szczerze oceniła zachowanie Skolima. Postawiła mu jeden warunek
Górniak nie gryzła się w język, gdy komentowała zakulisowe zachowanie Skolima. Poprosiła o jedno








