Anna Wyszkoni, otwiera się w nowym oknie w tym roku świętuje jubileusz 30-lecia pracy artystycznej i z tej okazji przygotowała wiele niespodzianek dla fanów. Bieżący rok jest dla niej wyjątkowo intensywny pod względem koncertowym, niestety w pewnym momencie organizm powiedział "stop".
Anna Wyszkoni intensywnie koncertuje
Anna Wyszkoni, dla której bieżący rok jest wyjątkowo pracowity, z uwagi na przypadające właśnie 30-lecie kariery, rzadko ostatnio bywała w domu. Jeździ po całej Polsce, przypominając fanom swoje największe przeboje. Ostatnio wystąpiła w Koninie, mimo że była to decyzja obarczona ryzykiem.
Piosenkarka od pewnego czasu wspominała o problemach z gardłem. Jednak uznała, że to niewystarczający powód, by zawieść swoich fanów z Konina.
Anna Wyszkoni nie chciała zawieść fanów
W nadziei, że problemy same miną, weszła na scenę. Kiedy z niej schodziła, sytuacja była już zupełnie inna. Jak ujawniła artystka na Instagramie, całkowicie straciła głos. Nie pozostawało nic innego, jak tylko pilnie skontaktować się ze specjalistą:
"Nie tak planowałam spędzić ten dzień. Wczoraj obudziłam się z bólem gardła. Mimo to chciałam spróbować. Pojechałam do Konina, wyszłam na scenę i zaśpiewałam. Z trudem. Niestety po koncercie zupełnie straciłam głos. Jestem już po wizycie u mojej doktor foniatry. Wdrożyłyśmy leczenie. Będzie dobrze."
Anna Wyszkoni musi zmienić grafik
Wyszkoni potrzebuje jednak czasu, by wrócić do zdrowia. Dlatego, z wielkim żalem, zdecydowała się odwołać zaplanowany na listopad koncert w Rzeszowie. A właściwie, jak zapewnia, nie tyle odwołać, co przełożyć na grudzień:
"Niestety w Rzeszowie spotkamy się w innym terminie. Zrobi nam się przedświątecznie na ANIAversary. Działam. Kolejne koncerty planuję zagrać już bez niepotrzebnych nikomu zakłóceń. Do zobaczenia".
Zobacz też:
Anna Wyszkoni zaskoczyła wyznaniem. "Będę żyła bardzo długo", otwiera się w nowym oknie








