Andrzej Piaseczny podzielił się szczegółami życia w trasie. Nie należy do najłatwiejszych
Andrzej Piaseczny wyjawił prawdę o swoim życiu. Dzięki temu ludzie dowiedzieli się, że codzienność gwiazdy scenicznej to masa zakulisowych obowiązków. I choć spotkania z fanami to wielka radość, wyzwania nie należą do najmniejszych:
"Tak życie w trasie wygląda z mojej perspektywy. (...) Wiosna spokojnie się kończy" - powiedział muzyk na początku najnowszego wideo.
Następnie Piasek pokazał na Instagramie, jak przeprowadza na scenie próbę (razem z całym zespołem), przebiera się przed występem, a następnie sprawdza, czy sprzęt działa.
"Dalej to już wiecie co" - dodał i pokazał kadry z muzycznego spotkania z fanami.
Ponieważ Andrzej udostępnił nagrania z różnych miast, fani od razu zrozumieli, że każdy występ to logistyczne wyzwanie i niemałe obciążenie dla strun głosowych.
"To by było na tyle. Po pięciu dniach wracamy do domu po nocy. Tak to wszystko wygląda" - podsumował muzyk.
Andrzej Piaseczny codzienność dzieli ze swoim partnerem
Andrzej Piaseczny uwielbia śpiewać dla ludzi, ale za każdym razem nie może doczekać się powrotu do domu. W jego czterech ścianach czeka partner, z którym wokalista od lat buduje swoją pełną szczęścia codzienność.
"Mam to szczęście, że nie jestem człowiekiem samotnym, moja relacja jest przyjemnym związkiem, który trwa od kilku lat i liczę na to, że to się uchowa" - opowiadał na łamach "Wprost".
Ukochany jest najlepszym przyjacielem Andrzeja.
"Mój przyjaciel i wieloletni partner jest osobą, która dała mi… (milczenie) Zastanawiam się nad właściwym zdaniem... Mój partner dał mi uśmiech szczęścia. Trwającego szczęścia. Niezależnie od tego, czy jestem w domu i budzimy się razem, czy jestem gdzieś indziej i budzimy się osobno. (milczenie)" - zwierzał się w rozmowie z magazynem "Pani".
"Jak pani wie, nie opowiadam dużo o życiu prywatnym. Przestrzeń rodzinną chciałbym uchronić przed wścibstwem. Natomiast są takie momenty w życiu, kiedy człowiek chce wypowiedzieć to jedno krótkie, ale ładne zdanie: 'mój partner dał mi uśmiech trwającego szczęścia'" - uzupełnił Piasek.
Czytaj też:
Piaseczny przekazał smutne wieści. Zaledwie wczoraj odeszła osoba, którą cenił
Piaseczny potwierdził doniesienia tuż przed świętami. Najpierw pomyłka, a teraz taki zwrot akcji
Piaseczny zwierzył się fanom. Tego ludzie nie wiedzieli








