Reklama

Reklama

Reklama

Żora Korolyov nie żyje. Wyciekła przyczyna jego nagłej śmierci!

Informacja o nagłej śmierci Żory Korolyova to ogromny wstrząs dla świata show-biznesu. Informację o jego zgonie podał jako pierwszy Czadoman, co potem potwierdziła partnerka tancerza. W sieci od razu pojawiły się pytania o przyczynę śmierci tak młodego i aktywnego mężczyzny...

Żora Koroloyov z polskim show-biznesem związany jest od wielu lat. Popularność przyniósł mu "Taniec z gwiazdami", gdzie przez lata trenował celebrytów. 

Nic więc dziwnego, że informacja o jego nagłym odejściu wywołała tak wielkie poruszenie na salonach. Gwiazdy żegnają go w social mediach i nie wierzą w to, co się właśnie wydarzyło. 

Największe poruszenie wywołał wpis Eweliny Bator, partnerki tancerza, która potwierdziła najgorsze i dodała, że potrzebuje teraz ciszy i spokoju...

"Mój kochany! Dziękuję Ci za najpiękniejsze pięć lat wspólnego tańca. Prawdą jest, że dnia 21.12.2021 odszedł człowiek, który kochał całym sercem i którego ja kochałam i kocham najmocniej na świecie. Nasze serca pękły, ale złożą się kochanie tam na górze. Będziemy się sobą opiekować. Kochamy Cię, Wierzcie mi - też w to nie wierzę. Długo nie uwierzę. I na ten moment to, co się stało potrzebuje ciszy..." - czytamy w poście Eweliny Bator.



Żora Korolyov: Na co zmarł 34-letni tancerz?

Reklama

Śmierć Żory była nagła. Nic nie zapowiadało, że dojdzie do najgorszego, bo tancerz nie zmagał się z żadnymi dolegliwościami w ostatnim czasie. Mocno zaangażowany był w układanie choreografii do jednego z koncertów sylwestrowych. Był pełen życia i energii...

Znajoma Żory wyjawiła w "Super Expressie", że Korolyov był w świetnym stanie fizycznym. Nagle zasłabł w domu i runął na podłogę. Znalazła go partnerka, ale było już za późno...

"Był dziś bardzo zabiegany, miał iść na trening. Zasłabł w domu, gdzie znalazła go jego ukochana. Wezwano karetkę, jednak mimo reanimacji zmarł" - ujawnia informatorka "Super Expressu".

Jak udało się  dowiedzieć tabloidowi, przyczyną śmierci tancerza było zapalenie mięśnia sercowego. Są to jednak tylko informacje nieoficjalne!

"Proces zapalny w mięśniu sercowym może być zapoczątkowany przez wiele czynników. Najczęściej przyczyną jest zakażenie wirusowe. Przeciwciała wytwarzane przez komórki odpornościowe przeciwko antygenom wirusa mogą krzyżowo atakować białka mięśnia sercowego, co dodatkowo nasila jego uszkodzenie. Poza wirusami zapalenie może również wywoływać bakterie, pasożyty, grzyby czy pierwotniaki. Może się również pojawić w przebiegu układowych chorób autoimmunologicznych, takich jak toczeń rumieniowaty układowy czy celiakia. Chorobę mogą wywołać także niektóre antybiotyki" - czytamy w portalu zdrowie.interia.pl.

Śmierć Korolyova wywołała wielkie poruszenie

W sieci pod postami o śmierci Żory pojawiło się już mnóstwo komentarzy od antyszczepionkowców, którzy łączą nagłą śmierć tancerza z przyjęciem szczepionki... To dość zadziwiające diagnozy, bo nawet nie wiadomo, czy Korolyov był zaszczepiony.

Od tego typu wpisów aż zaroiło się chociażby pod postem Sławka Uniatowskiego, który też jest zszokowany nagłym odejściem tancerza. Podobnie dziennikarz Damian Maliszewski:

"To jest jakieś szaleństwo. Nie ma dnia bez kilku czarno-białych zdjęć na mojej tablicy. I coraz młodsi ludzie. Chryste. Płakać się chce. Przecież dopiero zaczynał życie" - skomentował Maliszewski, co wywołało lawinę komentarzy koronasceptyków. 

"Przykro mi. Jednak zapalenie mięśnia sercowego w wieku 34 lat to niestety obecnie bardzo częsty efekt uboczny, o którym się niestety nie mówi, bo nie występuje 14 dni po. Wielka szkoda młodego człowieka"; "Bardzo mi przykro. Jednak czytając komentarze, ludzie już zauważają, co się dzieje..."; "Jest to przerażające! I najczęściej sportowcy zdrowi ludzie...." - pisali internauci.

Na te komentarze zareagowała "druga strona". Ludzie zaczęli tłumaczyć, że przecież nawet nie wiadomo, czy Żora się szczepił. Poza tym zapalenie mięśnia sercowego to częsta przypadłość wyczynowców i bardzo aktywnych osób...

"Taki młody. A ci co sobie robią jego kosztem politykę antyszczepionkową, są żałośni. U ludzi trenujących wyczynowo to się zdarzało od wieków. Ale żal bardzo, tak młody człowiek i pamiętam go doskonale", "Z wpisów wynika, że raczej nie był szczepiony, więc nie piszcie głupot. Poczytajcie o zapaleniu mięśnia sercowego... sportowcy i młodzi ludzie , wyczynowcy" - tłumaczyli inni.

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy