Reklama

Reklama

Reklama

Znani zabierają głos w sprawie skażonej Odry. "To jest dramat, koszmar, ciężkie przestępstwo!"

Coraz więcej znanych osób zabiera głos w sprawie skażonej Odry. Gwiazdy są oburzone biernością instytucji w obliczu katastrofy ekologicznej na taką skalę. "To jest dramat, koszmar, ciężkie przestępstwo!" - grzmi na Instagramie Maja Ostaszewska (49 l.).

Polski Związek Wędkarski pod koniec lipca poinformował pracowników Wód Polskich o tysiącach martwych ryb wypływających z Odry. Nietypową sytuację zaobserwowano w rejonie śluzy w Oławie.

Z rzeki wyłowiono już tony śniętych ryb, a przecież ze źródła wody korzystają jeszcze inne zwierzęta, jak liczne ptaki czy będące pod ochroną bobry.

Mimo że zaledwie kilka dni temu plażowicze albo ich pupile prawdopodobnie kąpali się w skażonej wodzie, żadna instytucja nie wystosowała alertu ostrzegawczego do mieszkańców.

Dopiero niemieckie służby sanitarne zwróciły uwagę na katastrofę ekologiczną przy granicy, a o sprawie zaczęło być coraz głośniej w mediach.

Reklama

Gwiazdy reagują na katastrofę ekologiczną w Polsce

Na bierność instytucji reaguje coraz więcej znanych osób. Wszyscy pytają, gdzie podziali się tak bardzo potrzebni teraz ekolodzy.

Dziennikarka jest przekonana, że wiadomość dotarła do rządzących o wiele wcześniej, a władze PiS celowo niszczą polską przyrodę

Aktorka zaapelowała również o odwołanie prezesa Wód Polskich. Przemysław Daca oraz Główny Inspektor Ochrony Środowiska Michał Mistrzak zostali już zdymisjonowani, jak poinformował premier Morawiecki. Zlecił również działanie odpowiednim służbom. 

Karolina Korwin-Piotrowska natomiast dostrzegła straszliwą analogię do katastrofy w Czarnobylu. Wraz z wpisem zamieściła w sieci plakat z serialu "Czarnobyl".

Skażenie Odry będzie miało katastrofalne skutki

Specjaliści już teraz ostrzegają, że skutki katastrofy mogą być jeszcze gorsze od cząsteczek, które dotarły do nas z Czarnobyla. Wojciech Orliński szczegółowo wyjaśnił internautom toksycznie działanie rtęci znajdującej się w zatrutej rzece

Toksyczny chlorek rtęci był bowiem używany w przeszłości jako trucizna. Ekspert wyjaśnia, że rtęć nie opadnie na dno rzeki, ale zatruje ujęcia wody na całe dziesięciolecia.

Jak wyjaśniają eksperci, skażona woda może nie tylko dostać się do Bałtyku, ale także zatruć nasze wody gruntowe.

Zobacz też:

Kinga Rusin wściekła. Bije na alarm i atakuje rząd w sprawie "ekologicznie martwej Odry"

Wstrząsająca wizja siostry Łucji. Mistyczka ma sensacyjne wieści dla Polaków!

Koncert Piosenki Wojskowej: Skandal przed imprezą TVP. Ludzie oburzeni

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy