"Europa się lubić" wraca na antenę. Zielińska w miejsce Richardson
Program "Europa da się lubić" był częścią ramówki TVP w latach 2003-2008 i na chwilę w 2019 roku. Gdy już wydawało się, że nie ma szans na powrót tytułu, niespodziewanie stacja postanowiła wznowić jego nagrywanie.
Szybko potwierdziło się, że do roli prowadzącej format nie powróci ściśle z nim związana Monika Richardson. Prezenterka zresztą nie spodziewała się takowej propozycji; w przeszłości zdarzało się jej krytykować nowe porządki w Telewizji Polskiej, co mogło zniechęcić byłego pracodawcę do współpracy z nią.
Kiedy wyszło na jaw, że jej miejsce zajmie Katarzyna Zielińska, 54-latka nie mogła, a może po prostu nie chciała tego komentować.
"'My lips are sealed', co w wolnym tłumaczeniu oznacza: 'Mam zasznurowane usta'" - mówiła Kozaczkowi.
Teraz niespodziewanie kulisy ich znajomości wyjawiła sama aktorka. I wszystko jasne.
Zielińska zastąpiła Richardson i wyznała o niej wprost. Oto jak naprawdę wygląda ich relacja
W jednym z najnowszych wywiadów Zielińska przyznała, że nie miała okazji do porozmawiania z o kilka lat starszą dziennikarką na ten temat. Kobieta świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że media tylko czekają na jakiekolwiek oznaki sporu między nimi.
Ale się nie doczekają.
"Tak się uśmiecham, bo prasa szuka jakichś rzeczy, żeby nas poróżnić. Absolutnie nie ma takiej możliwości. Znamy się z Moniką, kibicujemy sobie, ale nie było (...) [szansy na spotkanie - przyp. aut.]. Nie widujemy się codziennie, ale myślę, że na pewno mocno trzyma za nas kciuki" - powiedziała Plotkowi.
Niedawno mówiła to samo Pomponikowi.
"Z Moniką się bardzo dobrze znamy. Nie macie co szukać tutaj żadnych negatywnych emocji, wręcz przeciwnie. Często się widzimy w jakichś prywatnych sytuacjach. Nie miałam za bardzo możliwości, bo są wakacje, żeby mi dawała jakieś rady. Poza tym myślę, że każda po swojemu prowadzi taki program, ale miałam bardzo dobry wzorzec" - położyła kres plotkom gwiazda.
Zmiany w "Europa da się lubić". To już zupełnie inny program
Powracający na ekrany show różni się zresztą istotnie od oryginału.
"'Europa da się lubić - nowe pokolenie' to teleturniej, w którym na podstawie kolejnych rund rozmawiamy o tym, jak się żyje w Europie, jak się żyje w Polsce. I to jest takie fajne, bo człowiek sobie uświadamia: 'Wow, w Polsce jest tak fajnie, fajnie jest mieć tutaj swój dom'. Obcokrajowcy tak pięknie o niej mówią: 'Za to kocham Polskę, i za to, i za to'..." - opowiadała pod koniec sierpnia Telemagazynowi Zielińska.
W produkcji, oprócz uczestników z zagranicy, pojawią się też znane ze świata show-biznesu nazwiska, takie jak Ewa Kasprzyk, Helena Vondrackova, Krzysztof Hołowczyc czy Krzysztof Skiba.

Zobacz też:
Zielińska zastąpiła Richardson i nie mogła milczeć. Tak skwitowała jej sceptyczne słowa
Zielińska ostro o nieproszonym gościu na weselu Brzozowskiego. Postawiła sprawę jasno








