Norbi został gwiazdą "Koła fortuny"
W trakcie prezesury Jacka Kurskiego Norbi należał do największych gwiazd Telewizji Polskiej. Wszystko zaczęło się, gdy piosenkarz został prowadzącym "Jaka to melodia?".
Chociaż ostatecznie nie sprawdził się w muzycznym show, a jego miejsce zajął Rafał Brzozowski, stacja postanowiła dać mu jeszcze jedną szansę. Twórca przeboju "Kobiety są gorące" trafił do "Koła fortuny" i od razu odnalazł się w nowej roli.
Wraz z Izabelą Krzan stworzył wyjątkowo udany duet, który spodobał się widzom i zagwarantował TVP wysokie słupki oglądalności.
Norbi zajmuje się promowaniem książki
Tym większe było zdziwienie fanów, gdy po zmianie zarządu mediów publicznych nadawca zdecydował się odprawić piosenkarza z kwitkiem. Tym samym zakończyła się kilkuletnie przygoda Norbiego na Woronicza.
Sam zainteresowany wielokrotnie podkreślał, że z chęcią wróciłby do pracy przed kamerą i jest gotowy na propozycje.
Ostatnio wokalista zajmuje się promowaniem książki zatytułowanej "Wygrałem życie, ale najpierw przegrałem siebie". Z tej okazji zapraszany jest na rozmowy do mediów, gdzie przedstawia kulisy powstawania autobiografii.
Norbi gotowy na powrót do TVP
To sprawiło, że były prowadzący "Koła fortuny" nieoczekiwanie znów pojawił się na Woronicza. Tym razem jako gość "Pytania na śniadanie".
"To jest dość ciekawe, że gdy książka się ukazała, to nagle zacząłem gościć w wielu miejscach - (...) TVP2, od TVN-u po Radio Zet.(...) to jest dość zabawne" - przyznał w rozmowie z Telemagazynem.
Przy okazji artysta został zapytany o to, czy byłby gotowy na powrót do Telewizji Polskiej.
"Nie mam pojęcia. Na razie gramy koncerty, promujemy książkę. Jak zadzwonią, to się zastanowię" - podsumował piosenkarz.
Zobacz też:
Tak Norbi wspomina pracę w TVP za czasów Kurskiego. Nawet nie zamierza tego ukrywać
Wyszedł na scenę jak zawsze. Nagle zorientował się, że przyszło tylko... 7 osób
Norbi przez lata mierzył się z poważnym problemem. W końcu żona postawiła ultimatum








