Trudno ukryć i Norbi sam też to rozumie, że najlepsze lata kariery ma już raczej za sobą. Szczytowy okres jego popularności przypadł na 1997 rok, gdy nagrał hit "Kobiety są gorące".
Utwór znalazł się na debiutanckiej płycie Norbiego "Samertajm", za który wykonawca otrzymał Fryderyka w kategorii Album Roku Dance i omal nie zdobył także drugiego, za Fonograficzny Debiut Roku.
Norbi próbuje różnych ścieżek kariery
Od tamtej pory Norbi marzy o powtórzeniu sukcesu sprzed lat, jednak ciągle mu się nie udaje.
Ostatecznie piosenkarz postanowił przekwalifikować się na prezentera telewizyjnego. W 2018 roku dostał do prowadzenia program "Jaka to melodia", a rok później został gospodarzem "Koła fortuny". Niestety, telewizyjna popularność nie pomogła mu w muzycznej karierze. Wręcz przeciwnie, ludzie zdają się zapominać, że zaczynał jako piosenkarz.
To czasem prowadzi do niezręcznych sytuacji, jak kilka lat temu w Szydłowcu, gdy Norbiego przyszło posłuchać 10 osób.
Norbi zagrał dla siedmiu osób
Jeszcze gorzej z frekwencją było w czerwcu 2022 roku na Święcie Gminy Alwernia. Norbi miał być gwiazdą festynu, jednak pod sceną pojawiło się czworo dorosłych i troje dzieci. Co gorsza, pojawiły się podejrzenia, że znaleźli się tam przypadkiem.
Artysta zrobił to, do czego się zobowiązał. W rezultacie w komentarzach pod nagraniem ludzie, zamiast użalać się nad Norbim, chwalili jego profesjonalizm. Jak wyjaśnił sam muzyk z perspektywy czasu w rozmowie z Jastrząb Post, ostatecznie ta sytuacja wyszła mu na dobre:
"Te siedem osób to był jeden przypadek na tyle tysięcy koncertów. I to jest świetny przykład na moje szczęście. Tego dnia zagrałem pięć kawałków. Jest kontrakt. Czy jest siedem, czy jedna, gramy. Pełno ludzi pod parasolami, nie przychodzą. Tego samego dnia na Bemowie były Juwenalia i grał raper. Nie wyszedł do 10 tys. ludzi, bo coś było z mikrofonem. I nagle się odwróciło: patrzcie, Norbi zagrał dla siedmiu, a tamten nie wyszedł do 10 tysięcy. No i jedziemy dalej…"
Norbi nigdy nie stroi fochów
Jak wyjaśnia Norbi, występy na żywo polegają na tym, że czy zjawi się kilka osób, czy kilka tysięcy, trzeba się starać wypaść jak najlepiej:
"Wykonawca estradowy gra dla jednej osoby. Raz przychodzisz, jest siedemset osób, raz siedem tysięcy, raz pięćdziesiąt i gramy. Oczywiście, ten moment nie był zbyt przyjemny, bo media to wszystko nagłośniły, pomyślałem: no, słabo dla PR-u, no ale znowu cztery łapy…"
Zobacz też:
Norbi przez lata pracował pod okiem Kurskiego. Nigdy nie było mu tak dobrze
Norbi przez lata mierzył się z poważnym problemem. W końcu żona postawiła ultimatum
Norbi poznał miłość życia, gdy miał 43 lata. Mówi wprost: "Jesteśmy po przejściach"








