Natasza Urbańska na prośbę "Dzień Dobry TVN" zabrała ekipę do miejsca, gdzie w dzieciństwie spędzała wakacje. Jak się okazuje, urodzona i wychowana w Warszawie gwiazda, na lato wyjeżdżała nad Bałtyk, a konkretnie do Juraty.
Natasza Urbańska wraca do czasów dzieciństwa
Po latach postanowiła odświeżyć wspomnienia w tym samym składzie, czyli z mamą i siostrą oraz miejscu.
Na szczęście okazało się, że ośrodek wczasowy, w którym zwykle się zatrzymywały, wciąż stoi. Jak zachwycała się wzruszona Urbańska:
"Nie no, tu się nic nie zmieniło... Te okienka, czad. Architektura lat 70. Najfajniejsze jest to, że podjeżdżasz i zaczynasz sobie wszystko przypominać".
Natasza Urbańska zabrała mamę i siostrę nad morze
Na przestrzeni minionych lat Jurata bardzo się zmieniła. Wyrosły nowe apartamentowce, a słynny hotel Lido stracił swój pierwotny charakter. Zmieniła się też oferta gastronomiczna. Jak wspominała Urbańska:
"Tu była jakaś fasolka po bretońsku, to kawałek szyneczki, tu ogóreczek. Codziennie była inna zupa, codziennie inne danie. Rodzice zawsze pili 'kawę po kapitańsku', a my jadłyśmy lody i jak była cola, to piłyśmy colę".
Tu wtrąciła się mama artystki, dorzucając swoją refleksję:
"Do kawy dodawano kogel-mogiel i to nadawało jej taki aromatyczny, wręcz niespotykany smak".
Natasza Urbańska odświeżyła wspomnienia i obiecuje
Nie mogło, oczywiście, zabraknąć spaceru brzegiem morza, połączonego z ogniskiem i pieczeniem kiełbasek.
Natasza Urbańska jest osobą bardzo zapracowaną, jednak, jak zapewnia, na pewno znajdzie czas, by jeszcze wrócić do Juraty. Jak obiecała:
"Przyjedziemy tu jeszcze".
Zobacz też:
Potwierdziły się doniesienia ws. Nataszy Urbańskiej. A jednak się na to zdecydowała
Natasza Urbańska nie sądziła, że tak prędko się wyda. "Ale się wieści szybko rozchodzą"








