Helena Englert i Katarzyna Gałązka spotkały się na planie
Helena Englert po raz pierwszy pojawiła się na planie filmowym już na początku lat dwutysięcznych. Najwidoczniej połknęła bakcyla, gdyż dziesięć lat później zaczęła regularnie pojawiać się w różnych produkcjach.
Obecnie występuje m.in. w "rodzince.pl", która po latach powróciła na ekrany. W 2023 roku na ekrany wszedł serial "BringBackAlice", w którym Helena Englert zagrała rolę pierwszoplanową, wcielając się w postać Alicji.
W tej samej produkcji pojawia się także Katarzyna Gałązka. Jako że panie miały sporo wspólnych scen, często ich drogi się przecinały. W najnowszym wywiadzie aktorka zdradziła, jak pracowało jej się z córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny.
Nie zabiera na plan telefonu
W rozmowie z Plejadą Katarzyna Gałązka zapytana o pracę z Heleną Englert wręcz nie mogła się jej nachwalić. "Współpraca z Heleną była super. Helena jest bardzo szczera i otwarta, inteligentna i przede wszystkim sumienna i profesjonalna - co mi bardzo zaimponowało" - wyznała wprost.
Okazuje się też, że Helena pewną zasadę, która mocno odróżnia ją od kolegów i koleżanek z branży, a tak naprawdę od większości ludzi. Otóż, nie zabiera ze sobą telefonu do pracy. I to pomimo iż pomiędzy ujęciami jest sporo czasu, który mogłaby wykorzystać na surfowanie po sieci.
"Ona miała taką zasadę, że nie bierze telefonu na plan" - mówi.
Oprócz tego Katarzyna Gałązka zapamiętała Helenę Englert jako osobę szczególnie pilną i do granic profesjonalną.
"Zawsze była na czas, zawsze była w pełnej gotowości, co bardzo mi imponowało. Cały czas była w skupieniu, w gotowości - zawsze była bardzo przygotowana, wszystko miała nauczone, mimo że miała tam największą rolę i najwięcej było jej na planie, to nigdy nie czuć było, że jest jakkolwiek zmęczona" - wyznała w tym samym wywiadzie.

Zobacz też:
Helena Englert przerwała milczenie ws. kariery Wieniawy. Nie owijała w bawełnę
Helena Englert dobrze wie, że miała łatwiej. "Zdarza mi się o tym myśleć"
Helena Englert uczyła się nawet w Stanach, ale dziś mówi wprost. Studia nie są potrzebne








