Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Emocje po 2. odcinku programu "Taniec z gwiazdami"
W drugim odcinku programu "Taniec z gwiazdami", jaki zobaczyliśmy w minioną niedzielę 8 marca, nie zabrakło emocji i wzruszeń. Najwięcej wywołała wyjątkowo niska ocena występu Natsu. Z parkietem pożegnali się natomiast Małgorzata Potocka i Mieszko Masłowski.
Równie wiele komentarzy, co występy gwiazd, wywołują wypowiedzi jurorów. W tym przoduje Tomasz Wygoda. Ma wszechstronne wykształcenie, co wyraźnie słychać w jego wypowiedziach. Choreograf, aktor i tancerz stara się pogłębić swoje oceny o szerszy komentarz, często sięgając po zagadnienia filozoficzne lub literackie.
Problem w tym, że niektórym widzom się to nie podoba i mówią wprost, że go nie rozumieją. W rozmowie z Pomponikiem juror powiedział wprost, co o tym myśli.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Tomasz Wygoda o języku, którego używa w "Tańcu z gwiazdami"
Wygoda sam przyznawał w wywiadach, że początkowo obawiał się wystawiania ocen i krytyki uczestników. Znalazł jednak na to swój sposób i obecnie jego wypowiedzi do występów to poszerzone komentarze, odnoszące się do różnych dziedzin świata sztuki.
W rozmowie z Pomponikiem juror wyznał, że zależy mu, by podkreślić, że "TzG" nie jest tylko o tańcu.
"Problem nie jest w tym, co ja mówię, tylko z tym, że ludzie często nie mają ochoty zrozumieć pewnych rzeczy. Myślę, że jest wyobrażenie, że program rozrywkowy ma być tylko lekki. Uważam, że życie wymaga od nas tego, żebyśmy trochę się też starali. I ten program [...] nie jest tylko o tańcu. Jest o wszystkim: o życiu, o emocjach, o współpracy, miłości. [...] Ja próbuję właśnie bardzo szeroko krążyć koło tego, żeby ludziom pokazać, co mogą widzieć" - wyjaśnił.
Jak podkreślił, nie chce uczyć widzów, lecz otwierać im oczy na to, co jeszcze mogą zobaczyć. To od nich zależy, czy na to pozwolą. Przyznał, że zdarza się mu mówić szybko, bo goni go czas, ale to zrozumiałe, że czasem jakaś informacja może komuś umknąć. Nie zamierza jednak spłycać swoich wypowiedzi.
Tomasz Wygoda odpowiada na krytykę widzów "Tańca z gwiazdami"
Tomasz Wygoda zaznaczył w wywiadzie dla Pomponika, że nie będzie mówić płytkim językiem tylko dlatego, że część widzów nie chce słuchać.
"To nie znaczy, że ja będę teraz spłycać wypowiedź tylko dlatego, że część nie chce słuchać głębszych informacji. Zachęcam wszystkich, żeby tańcem się interesować głęboko" - stwierdził wprost.
Juror "Tańca z gwiazdami" zapewnił też, że wielu widzów bardzo dziękuje mu za pogłębianie kontekstów związanych z występami. Właśnie to, że porusza różne aspekty, zaczynają lepiej rozumieć to, co widzą.
"Najgorsze w życiu nie jest to, że czegoś nie rozumiemy. Najgorsze jest to, że nie chcemy poświęcić czasu, żeby rozumieć" - wyjaśnił.
Na koniec dodał, że nie przejmuje się tym, że część osób nie chce poświęcić czasu, by go zrozumieć. Jak wyznał, "to są ich wybory, a on ma swoje życie". Jemu zależy, by samemu zrozumieć jak najwięcej. "A że oni nie chcą? To jest ich życie. Może są szczęśliwi" - podkreślił wymownie.
Zobacz też:
Tomasz Wygoda szczerze o braku Kaczorowskiej w "Tańcu z gwiazdami". Nie tęskni
Wygoda zabrał głos ws. afery po "Tańcu z gwiazdami". Tak podsumował taniec Natsu
Wygoda nie miał wyjścia. Musiał wytłumaczyć zachowanie Pavlović wobec Natsu
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








