Martyna Wojciechowska przyzwyczaiła już swoich fanów do tego, że wszędzie jej pełno. Jest podróżniczką i dziennikarką, która od wielu lat prowadzi program "Kobieta na krańcu świata" na antenie TVN.
Prywatnie celebrytka spełnia się w roli mamy. Ma córkę, Marysię, która przyszła na świat w 2008 roku. Jej ojcem był płetwonurek Jerzy Błaszczyk, z którym Martyna była w związku, ale para się rozstała. Mimo to pozostawali w dobrych relacjach i wspólnie wychowywali dziecko aż do śmierci Błaszczyka w 2016 roku. Martyna samotnie wychowuje Marysię, która obecnie jest nastolatką. Kilka lat temu głośno było o jej związku z inną znaną osobistością telewizyjną - Przemysławem Kossakowskim. Ta relacja nie przetrwała jednak próby czasu.
Byli małżeństwem od 16 października 2020 roku do lipca 2021 roku, kiedy to ogłosili swoje rozstanie.
Wojciechowskiej zostały już tylko wspomnienia. To zamknięty etap
W przeszłości Martyna Wojciechowska mocno angażowała się w tematykę motoryzacyjną. Podróżniczka prowadziła program "Automaniak" na antenie TVN Turbo, co więcej w 2002 roku postanowiła spróbować swoich sił w niezwykle trudnym i wymagającym Rajdzie Dakar.
W najnowszym poście zamieszczonym na Instagramie gwiazda TVN wróciła wspomnieniami do czasów, gdy wraz z Jarkiem Kazberukiem przemiarzała terenówką pustynię.
"Powrót do przeszłości. Wczoraj miał miejsce finał najtrudniejszego rajdu świata. Pamiętam wielką dumę i radość, kiedy wjeżdżaliśmy z Jarkiem Kazberukiem naszą Toyotą na rampę 24 lata temu w Dakarze, w Senegalu" - napisała 51-latka.
Wojciechowska w dalszej części wpisu zdobyła się także na gorzką refleksję. Czas szybko pozbawił ją złudzeń.
"Wtedy jeszcze myślałam, że świat motoryzacji to moje miejsce i tu będę się realizować. Nasza załoga w 2002 dotarła na 44. miejscu w klasyfikacji generalnej. Sportowo to słaby wynik, ale dla mnie sam start w tym rajdzie i ukończenie go było wielkim sukcesem" - podsumowała celebrytka.
Zobacz też:
To nie były plotki ws. Wojciechowskiej. Nowinę ogłosiła z samego rana
Martyna Wojciechowska przekazała radosną wiadomość. Ma prawdziwy powód do dumy








