Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wojciech Szczęsny pojedna się z ojcem?! Wszystko przez narodziny syna!

Wojciech Szczęsny (28 l.) nie posiada się ze szczęścia – właśnie powitał na świecie swoje pierwsze dziecko. Czy ta radosna nowina spowoduje zakończenie konfliktu i ociepli napięte stosunki pomiędzy piłkarzem a jego ojcem?

"Kilka dni temu na świat przyszedł nasz syn, Liam. Mamusia, żona i moja bohaterka czuje się dobrze i po raz kolejny udowodniła, że jest najsilniejszą kobietą na świecie! Kocham i dziękuję" - napisał na swoim profilu wzruszony Wojciech Szczęsny, nie szczędząc słów uznania swojej żonie Marinie (29 l.).

Reklama

Fani i przyjaciele piłkarza natychmiast zaczęli gratulować młodym rodzicom. Wśród wpisów zabrakło życzeń od Macieja Szczęsnego (53 l.), dziadka Liama. Czy były bramkarz przełamał się i złożył je osobiście?

Malutki Liam przyszedł na świat tuż po tym, jak polska reprezentacja w fatalnym stylu odpadła z mundialu. Już po pierwszym meczu w Rosji nie zabrakło słów krytyki. także gorzkie komentarze tyczyły się gry stojącego w bramce Wojciecha. Na wyjątkowo kąśliwą uwagę pod adresem własnego syna pozwolił sobie Maciej.

"Nasz bramkarz wybrał się chyba na przebieżkę do kiosku z napojami wyskokowymi" - ocenił jego postawę podczas meczu.

Te słowa musiały mocno zaboleć Wojtka, zwłaszcza że to ojciec zaraził go pasją do futbolu i przez wiele lat był dla niego wzorem do naśladowania. To dzięki niemu już w wieku 19 lat zaczął robić karierę w Wielkiej Brytanii. Mimo że od dzieciństwa nie mieszkał z ojcem, nie miał do niego żalu.

"Rozwód z mamą Wojtka i Janka był nieunikniony i zrobił dobrze zarówno w życiu nas obojga, jak i dzieci" - tłumaczył Maciej. "Myślę, że szczególnie od momentu, kiedy się wyprowadziłem, zacząłem być naprawdę fajnym ojcem" - dodał. 

Od 2013 r. coś w relacjach między Szczęsnymi zaczęło się psuć. Gdy Maciej żenił się z młodszą o 26 lat partnerką, syn nie pojawił się na ich ślubie. A gdy w maju 2017 r. w Grecji Wojtek powiedział "tak" Marinie, zaproszenie na uroczystość wysłał ojcu pocztą.

"Przełamałem się, nie chciałem być tą osobą, która definitywnie spuści szlaban między nami" - stwierdził Maciej gorzko w wywiadzie. 

To jednak nic nie zmieniło między nimi. Od tamtej pory nie widział syna... Wojtek, pytany o relacje z tatą, konsekwentnie milczy. Maciej nie unika tego tematu. Twierdzi, że nie ma pojęcia, dlaczego syn zerwał z nim kontakt.

"Mój największy żal polega na tym, że nie wiem, o co chodzi" - wyjawił. 

Jedno jest pewne - narodziny pierworodnego wnuka to doskonała okazja, by wyciągnąć rękę na zgodę. A być może i Wojtek, który teraz sam jest ojcem, wybaczy błędy własnemu tacie i zakopie topór wojenny.

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Szczęsny

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje