Cugowski wzbraniał się przed tym 12 lat. Na koncercie doszło do scen
Krzysztof Cugowski w poniedziałkowy wieczór zagrał koncert w Teatrze Wielkim, który pozostanie w pamięci jego fanów na długo. Wokalista wyszedł na scenę w towarzystwie Zespołu Mistrzów, lecz zaprosił do wspólnego grania również kolegę z Budki Suflera - Marka Raduli, który dziś uznawany jest za jednego z najlepszych gitarzystów w Polsce.
Panowie nie tylko zagrali wspólnie w trakcie koncertu, ale wyszli razem również na bis. Na zakończenie wykonali utwór "Cień wielkiej góry" i gdy wszyscy myśleli, że show dobiegło końca, gitarzyści zaczęli grać melodie "Takiego tanga". Za chwilę na scenę wyszedł ponownie Krzysztof Cugowski i zaśpiewał swój przebój.
Był to pierwszy raz od 12 lat, gdy publicznie wykonał tę piosenkę.
"Miałem różne propozycje w związku z tymi piosenkami, których nie śpiewam i oparłem się. (...) To nie są piosenki z mojej bajki. Gdyby mi brakowało repertuaru, to jeszcze może tak, ale ja swoimi piosenkami mógłbym obdzielić paru wykonawców. Tak że nie muszę i nie śpiewam tego. Jestem w innym rejonie muzycznym i nie mam zamiaru tego zmieniać. (...) Zawsze powtarzam, że (...) to nie są piosenki z mojej bajki, ale szacunek mam do nich ogromny, bo to zmieniło moje życie i nie opowiadam tu bajek" - mówił w rozmowie z Plejadą.
Cugowski o radykalnej decyzji. "To był pomysł kolegów"
Tuż po wydarzeniu muzyk opowiedział w rozmowie z mediami, że zmienił decyzję głównie przez wzgląd na entuzjazm kolegów, którzy wpadli na taki pomysł.
"To był (...) pomysł moich kolegów" - przyznał.
Tuż po wykonie zgodnie stwierdzili jednak, że nigdy więcej nie zagrają "Takiego tanga" na scenie, chociaż wciąż doceniają ten utwór.
Piosenka przyniosła im bowiem niemałą popularność.
"Ostatecznie jednak doszliśmy do wniosku, że zagraliśmy to raz i wystarczy. To był m.in. pomysł moich kolegów gitarzystów. Zaśpiewałem, reakcja publiczności była w porządku, ale jak zagraliśmy i wróciliśmy do garderoby, to wspólnie doszliśmy do wniosku, że więcej już tego nie zagramy" - wyjaśnił.
"Powód jest prosty. Okazuje się, że to po prostu zupełnie nie przylega do tego, co gramy podczas całego koncertu. To była ciekawostka i wystarczy. Tak jak wspominałem, złożyło się na to kilka elementów. Powiedziałem do kolegów: "dobrze, spróbujmy". Oczywiście z zagraniem "Takiego tanga" nie ma żadnego problemu, tylko problem jest w tym, czy jest nam to do czegoś potrzebne i czy pasuje do całości. Wszyscy stwierdziliśmy, że nie pasuje, ale jako ciekawostka na bis to się wydarzyło" - dodał.
Zobacz także:
Krzysztof Cugowski ogłosił ws. żony. Padły przejmujące słowa
Krzysztof Cugowski nie gryzł się w z język ws. emerytury. Ma jedno przesłanie do fanów
Cugowski wyznał prawdę o swoim życiu. To było dla Wojewódzkiego za dużo, mocno go podsumował








