Aktor (skończył łódzką "filmówkę") mówi otwarcie, że zatrudnianie absolwenta akademii teatralnej jest dla producentów nieopłacalne, dlatego chętniej decydują się oni na współpracę z naturszczykami.
Przekłada się to na niższą jakość produkcji, a profesjonalni aktorzy nie są w stanie znaleźć zajęcia.
"Nie odmawiam ludziom talentu i nie uważam, że trzeba koniecznie skończyć szkołę teatralną, żeby być dobrym aktorem. Wiem natomiast, że rzadko zdarza się utalentowana osoba, która ma to 'coś' i bez doświadczenia, treningu zagra nie siebie" - mówi Medyński w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.
Twierdzi, że zawód aktora nie jest w naszym kraju ani chroniony w żaden sposób, ani szanowany - o wszystkim decyduje pieniądz!
"Ktoś studiował cztery lata i nie ma nawet szansy przyjść na casting, bo wolą wziąć osobę z ulicy, której zaproponują połowę, jeśli nie jedną trzecią stawki, jaką powinni zapłacić aktorowi. Nikt nas nie broni, prawo nie stoi po naszej stronie. Odbywa się samowolka. Ktoś z ulicy odbiera moim kolegom chleb. Nie mamy szans na to, żeby po prostu pracować" - wścieka się aktor, zdając sobie sprawę, że jego wypowiedź wywoła falę krytyki.
Dla Medyńskiego ważne jest jednak, aby zwrócić uwagę na los absolwentów szkół teatralnych, o których nie pisze się w mediach.
"Przypuszczam, że po moich słowach ludzie się obruszą, że w dupach nam się poprzewracało, tylko prosiłbym o zwrócenie uwagi na to, iż w gazetach i portalach widzimy tylko tę część ludzi, którym jest dobrze w tym zawodzie. Których lubimy, nie lubimy, ale którzy są na topie. A co roku szkoły teatralne kończy około osiemdziesiąt osób, a w tym samym czasie przecież nie pojawia się osiemdziesiąt miejsc pracy" - zaznacza.
Dodaje, że największy problem polega na tym, iż aktorzy nie mają nawet szans, by wziąć udział w castingu, gdyż są po szkole i trzeba by im z tego powodu zapłacić więcej niż amatorom.
"Każdy z nas chciałby móc żyć na godnym poziomie. Spłacić kredyt, kupić mieszkanie. Absolwenci decydują się brać zlecenia, które wręcz ujmują im jako aktorom, tylko dlatego, żeby móc przeżyć" - kończy.
Co o tym sądzicie?
Zobacz również:










