Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wojciech Korda miał kolejny udar! "Nie wie, czy zobaczy wnuka"

Dawny gwiazdor polskiej estrady, Wojciech Korda, tuż przed 73. urodzinami trafił do szpitala. Przeszedł czwarty udar. Muzyk nie traci nadziei, że córka go wreszcie odwiedzi...

W zeszłym tygodniu partner Ani Rusowicz (33 l.), Hubert Gasiul, potwierdził w wywiadzie, że oczekują dziecka.

Reklama

Dziadek, Wojciech Korda (73 l.), dowiedział się o tym z mediów.

"Od 12 lat nie mamy z Anią kontaktu. Nie odbiera telefonów, nie chce się spotykać i szkaluje ojca w prasie" – mówi "Twojemu Imperium" druga żona artysty, Aldona Korda.

Kilka dni temu Wojciech Korda trafił do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc, podłączono go do respiratora.

Po szczegółowych badaniach okazało się, że przeszedł udar – już czwarty. 

Najgorsze muzyk podobno ma za sobą, ale wciąż wymaga specjalistycznej opieki.

W chorobie nie został sam: czuwa przy nim żona, odwiedzają go znajomi, fani ślą życzenia zdrowia. Milczy tylko córka.

Ich konflikt trwa od lat. Ania Rusowicz nie może podobno wybaczyć ojcu, że ten po wypadku, w którym straciła matkę, oddał ją na wychowanie do ciotki, a zostawił przy sobie starszego syna.

Przyjaciele Kordy zapewniają jednak, że do tego kroku przekonali go krewni żony, twierdząc, że tak dla dziewczynki będzie lepiej – muzyk długo dochodził do siebie po wypadku.

Córki nigdy się nie wyrzekł, łożył na jej edukację, a także podzielił między nią i syna pieniądze ze sprzedaży rodzinnego domu. Nic by go tak nie uszczęśliwiło, jak pojednanie z córką. Ale czy to możliwe?

"Na wieść o ciąży mąż się wzruszył, ale i zdenerwował, bo nie wie, czy zobaczy wnuka" – przyznaje sama Aldona Korda

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje