Marek Jackowski związał się z Ewą. Jego syn przerwał milczenie
Kora, czyli Olga Jackowska i Marek Jackowski pobrali się w 1971 i niedługo później doczekali się syna - Mateusza. Szybko jednak pokazało się, że o ile muzycznie współpraca idzie im świetnie, to w życiu - już niekoniecznie. Rozwiedli się w 1984 roku, a niemal dziesięć lat później założyciel Maanamu poślubił Ewę Święs.
Marek i Ewa pobrali się w 1994 i doczekali trzech córek. Muzyk zmarł w 2013 roku, a wtedy wiele osób zastanawiało się, jak rozstrzygną się sprawy majątkowe, związane z testamentem po słynnym muzyku. Teraz milczenie w tej sprawie przerwał Mateusz Jackowski, syn Kory i Marka. Jak się okazuje, jego relacje z drugą żoną ojca od początku układały się wręcz podręcznikowo.
Syn Kory i Marka Jackowskiego mówi wprost o testamencie ojca
Kiedy mówimy o sprawach spadkowych znanych muzyków, sytuacja często jest skomplikowana. W końcu w grę wchodzi nie tylko majątek artystów, ale też zyski z tantiem do ich utworów. Jak jednak mówi dla "Faktu" Mateusz Jackowski, w kontaktach z Ewą nigdy nie było problemów.
"Udało się nam szybko dojść do porozumienia. Z rodziną ojca utrzymuję bardzo dobre relacje i szybko udało nam się w tej sprawie porozumieć" - mówi syn Marka.
Marek Jackowski, podobnie jak Kora, nie pozostawił testamentu. Mimo to między jego synem z pierwszego małżeństwa i drugą żoną nigdy nie było sporu. Jak podkreśla w wywiadzie, uregulowali wszystko "spokojnie, z szacunkiem i w przyjaznej atmosferze". Dlaczego zatem sprawa z drugim mężem jego matki wygląda zupełnie inaczej?
Mateusz Jackowski dał radę z drugą żoną ojca. A co z drugim mężem matki?
Kora i Kamil Sipowicz poznali się w 1974 roku, ale małżeństwem zostali dopiero w 2013. Ostatnio drugi mąż piosenkarki narzekał w mediach, że sprawy spadkowe i spory o majątek ciągną się w nieskończoność już od wielu lat.
W przypadku Marka Jackowskiego kwestie podziału majątku nie były problemem nawet pomimo braku testamentu - dzięki pozytywnym relacjom obu stron. Niestety, jak przyznaje Mateusz Jackowski, z Sipowiczem sprawa wygląda zupełnie inaczej.
"Podejmowałem liczne próby zawarcia ugody z Kamilem, jednak za każdym razem były one przez niego odrzucane. Gdyby była chęć porozumienia ze strony Kamila, mogłaby zakończyć się bardzo szybko - nawet w ciągu tygodnia " - ogłosił Mateusz w "Fakcie".
Zobacz też:
Mąż Kory po siedmiu latach przerwał milczenie. Sam sprowadził na siebie problemy
Kora i Jackowski kochali się, ale nie umieli ze sobą żyć. Ich tajemnice wychodzą na jaw
Sipowicz przerwał milczenie nt. małżeństwa z Korą. Żałuje, że się z nią nie pożegnał








