Kora miała zawiłe życie prywatne. W końcu odnalazła szczęście w ramionach znanego pisarza
Kora, a właściwie Olga Jackowska należała do najbardziej wyrazistych postaci branży artystycznej lat 80. i 90. Wokalistka wraz z zespołem "Maanam" wypromowała hity, takie jak: "Boskie Buenos", "Cykady na Cykladach", "Szare miraże", "Krakowski spleen" oraz "Kocham cię, kochanie moje".
W mediach wiele mówiło się nie tylko o dokonaniach zawodowych Kory, ale także o jej życiu prywatnym, które było mocno kontrowersyjne. Ostatecznie wokalistka ustatkowała się i spędziła ostatnie lata życia u boku Kamila Sipowicza. Ten, jak nikt inny potrafił ją zrozumieć i wybaczyć wszystkie błędy z przeszłości.
Kamil Sipowicz nie zdążył pożegnać się z Korą. Do tej pory tego żałuje
W najnowszej rozmowie z "Plejadą" Kamil Sipowicz postanowił odsłonić karty i opowiedzieć nieco więcej o ostatnich latach życia Kory oraz o jej zmaganiach z chorobą. Pisarz doskonale pamięta ostatnią rozmowę z żoną. Ta, podobnie jak cały ich związek, była dość specyficzna.
"Opowiadała mi o swoich przygodach z różnymi mężczyznami. O wszystkich wcześniej wiedziałem, więc nie robiło to na mnie wrażenia" - przyznał bez ogródek.
Pisarz wyjawił, że okres ten był dla nich bardzo trudny. Wokalistka zmieniła się i nie chciała pomocy męża. Ten pokornie odsunął się w cień i z daleka dbał o potrzeby ukochanej.
"Mam jednak do siebie pretensje, że nie zdążyłem pożegnać się z Korą. Pod koniec życia była wobec mnie bardzo agresywna. Prosiłem naszych przyjaciół, by byli przy niej. Ja starałem się schodzić z jej pola widzenia, żeby jej nie denerwować. Wszystkim zarządzałem, wszystko organizowałem, ale nie byłem obok niej. Żałuję, że się nie pożegnaliśmy" - przyznał Sipowicz.
Kamil Sipowicz bardzo przeżył śmierć Kory. Nadal czuje jej obecność
Kora i Kamil Sipowicz znali się przez ponad 40 lat. Choć przez ten czas ich relacja przeżywała wzloty i upadki, to zakochani ostatecznie w 2013 roku postanowili sformalizować swój związek. Rozdzieliła ich dopiero śmierć wokalistki w 2018 roku.
Kamil Sipowicz nadal czuje obecność ukochanej. W małych sytuacjach odnajduje jej wpływy i wierzy w to, że żona nad nim czuwa. Pisarz nadal kocha swoją partnerkę, choć ma do niej żal o niektóre sytuacje.
"Bardzo ją kocham. Ale mam też do niej pretensje o pewne zaniedbania, których się dopuściła i o których dowiedziałem się po czasie. Zdarza się, że się z nią o to kłócę. Ona dobrze o tym wie" - wyznał.
Zobacz też:
Kora zostanie upamiętniona jak nigdy dotąd. Jej mąż zabrał głos. Nie kryje radości
Kochali się, ale nie umieli ze sobą żyć. Ich tajemnice dopiero teraz wychodzą na jaw
To nie były plotki o Potockiej i Korze. Sama po latach wyjawiła całą prawdę








