Zanim Wojciech Jagielski został radiowcem, a potem gwiazdą telewizji, studiował na Wydziale Lekarskim Warszawskiej Akademii Medycznej.
"Jedyną wartością, jaką wyniosłem ze studiów medycznych, jest... żona" - żartował przed laty w rozmowie z "Głosem Pomorza".
W Aleksandrze Gontarek zakochał się, jak wspominał, podczas zajęć w prosektorium.
Gdy odbierali dyplomy, byli już zaręczeni. Pobrali się wkrótce po ukończeniu studiów, niedługo potem na świat przyszła ich córka Paulina.
Uchodzili za wzorowe małżeństwo
Wojciech i Aleksandra na początku mieszkali w wynajmowanej kawalerce w jednym z warszawskich "mrówkowców", potem w kamienicy na Pradze, w końcu podjęli decyzję o budowie domu.
Uchodzili za zgodne, bardzo szczęśliwe małżeństwo.
Prowadzący "Wieczór z wampirem" rzadko mówił w wywiadach o swoim małżeństwie.
"Chronię rodzinę, bo jestem facetem, który uważa, że rodzina jest w życiu najważniejsza. Zrozumiałem to, gdy nagle przestałem mówić o wielu rzeczach, że są moje, a zacząłem nazywać je naszymi" - opowiadał w wywiadzie dla "Echa Dnia".
"Najważniejsze to mieć przy sobie kogoś naprawdę bliskiego. Mnie się poszczęściło" - wyznał.
Podczas gdy Wojciech robił karierę w mediach, jego ukochana spełniała się jako dermatolog w prywatnej klinice medycyny estetycznej. Po pracy - jak mówili - byli "tylko dla siebie".
"O dziesiątej zwykle jesteśmy już w łóżku. Czytamy, rozmawiamy, oglądamy telewizję... Nie przepadamy za wychodzeniem z domu, toteż rzadko bywamy na przyjęciach czy rautach" - wyznał Wojciech Jagielski na łamach "Głosu Pomorza".
Oficjalnie rozpadu ich małżeństwa nie spowodował nikt trzeci
Byli razem już prawie 20 lat, gdy nad ich małżeństwem zaczęły zbierać się czarne chmury.
Plotkarskie media pisały, że powodem kryzysu w ich związku mogło być zauroczenie Wojciecha jedną z uczestniczek trzeciej edycji programu "Bitwa na głosy", w którym dziennikarz zasiadał za stołem jurorskim. On sam nigdy nie skomentował ani tych "rewelacji", ani sugestii, że to Aleksandra wdała się w pozamałżeńską relację z innym mężczyzną.
Faktem jest, że 18 marca 2013 roku do sądu wpłynął pozew rozwodowy, z którego wynikało - co potwierdziła rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego Warszawa-Praga - że uczucie między małżonkami wygasło.
"Oficjalnie rozpadu małżeństwa nie spowodował nikt trzeci" - powiedziała Joanna Adamowicz w rozmowie z "Twoim Imperium".
Pół roku później - 26 września - sąd rozwiązał małżeństwo Wojciecha i Aleksandry z powodu "całkowitego wygaśnięcia uczucia i braku pożycia małżeńskiego" i bez orzekania o winie.
Tymczasem media podały, że to nie Aleksandra, ale Wojciech wniósł pozew o rozwód. Miał bowiem dowiedzieć się, że jego żona od jakiegoś czasu spotyka się z innym mężczyzną. Nie potwierdził tego jednak w żadnym wywiadzie.
Zapomniał, co jest w życiu ważne
Po latach Wojciech Jagielski wyznał, że w pewnym momencie po prostu zapomniał, co jest w życiu ważne.
"Uważam, że trzeba mieć zachowany balans między pracą a życiem prywatnym, a wtedy tego u mnie nie było. Pracowałem zdecydowanie za dużo" - powiedział "Plejadzie".
Dziś dziennikarz nie opowiada w wywiadach o swoich sprawach prywatnych. Nie wiadomo, czy ktoś - a jeśli tak, to kto - zastąpił Aleksandrę u jego boku.

Źródła:
1. Wywiady z W. Jagielskim: "Głos Pomorza" (grudzień 1998), "Echo Dnia" (październik 2001), Plejada (listopad 2020)
2. Artykuł "Jagielski zdradzał żonę?", "Fakt" (kwiecień 2013)
3. Artykuł "Wojciech Jagielski się rozwodzi", "Twoje Imperium" (kwiecień 2013)
Zobacz też:
Rozwód w cieniu skandalu. O Jagielskim plotkowała kiedyś cała Polska
Wojciech Jagielski ma dziś "normalną pracę". Całkowicie zmienił branżę
Teleturniej Wojciecha Jagielskiego okazał się klapą. Szybko pozbyto się go z anteny








