Andrzej Piaseczny przez pierwsze dziesięciolecia swej kariery był obiektem westchnień wielu fanek. Sam piosenkarz dość rzadko dawał się namówić mediom na rozmowy o życiu uczuciowym.
Nic więc dziwnego, że sporą sensację wywołała okłada "Vivy", na której pokazał się z tajemniczą Mirką, z którą - jak deklarował - był w związku. Do tego wspólnie wychowywali dwóch jej synów.
"Los sprawił, że bardzo wcześnie wychowywałem dwóch ludzi, o których do dzisiaj mówię, że są moimi synami. Mam nadzieję, że oni przyniosą mi niedługo wnuki" - opowiadał wówczas.
Dziś wiadomo, że Andrzejowi raczej nie po drodze było z kobietami. Choć już Michał Piróg sugerował, że łączyło go z piosenkarzem coś więcej niż przyjaźń, dopiero z okazji swych pięćdziesiątych urodzin "Piasek" zdecydował się "wyjść z szafy".
Andrzej Piaseczny potwierdził doniesienia ws. ukochanego. To nie były plotki, planują ślub
Ujawnił nawet, że obecnie jest zakochany i wraz ze swym partnerem i mamą mieszkają w razem w jego willi pod Kielcami. Jego ukochany nie chce się ujawniać i raczej nie zobaczymy go na ściankach.
Mówił o tym swego czasu już Mariusz Kozak z "Gogglebox", który poznał wybranka Andrzeja.
"Był bardzo nieśmiały i mówił do mnie: proszę pana. Mówię: 'kurde, nie mów do mnie per pan'" - wyznał Plotkowi celebrta, apelując przy okazji do Piasecznego:
"Andrzej, chciałbym, żebyś przyszedł teraz ze swoim... - dobrze, nie będę zdradzał imienia - chłopakiem na ściankę" - dodał żartobliwie Kozak.
Sam Piaseczny nie ukrywa, że ze swym wybrankiem są bardzo szczęśliwi. Prowadzą udane życie rodzinne:
"Nie ma tam naprawdę nic dziwnego, nic fantastycznego, wystrzałowego. (…) Jesteśmy po prostu dobrą, fajną, kochającą się rodziną. I to jest najważniejsze" - mówił w rozmowie z Jastrząb Post.
W poniedziałkowy wieczór Andrzej pojawił się w podkaście Wojewódzki/Kędzierski, gdzie prowadzący oczywiście poruszyli temat jego związku. Zaczęło się od dociekań o to, co Piaseczny sądzi o ostatnich zmianach i próbach wprowadzenia w końcu związków partnerskich.
Jak jednak wyznał, on sam daleki jest od wychodzenia na ulice i manifestowania. Sam jest zwolennikiem metody "małych kroków".
"Dlatego też nie do końca jestem lubiany, jeśli chodzi o te tematy. Bo ja jednak jestem jakiś taki, wiesz, filozofia małych kroków. (…) Taką mam naturę, taki mam charakter. I oczywiście uznaję to, że w pewnych momentach trzeba ten sztandar wziąć i nim pomachać" - wyznał.
Zapytany jednak wprost, czy zamierza ze swym partnerem wziąć ślub, odpowiedział jasno:
"Tak" - potwierdził plany wobec ukochanego, dodając jednak, że ślub chciałby jednak wziąć nad Wisłą.
"Nie jest to tak pilna, paląca sprawa, żebym nie był w stanie jeszcze dłuższą chwilę nawet poczekać" - dodał pełen nadziei na zmiany w naszym kraju.
Andrzej Piaseczny wyjawił prawdę o swoich "synach" i partnerce Mirce
W podkaście nie zabrakło też jeszcze jednego ciekawego wątku - wspomnianej Mirki i synów. Wojewódzki był ciekaw, jak wyglądają obecnie ich relacje.
"Mamy kontakt" - zapewnił Andrzej.
A jakim ojcem z perspektywy czasu był Piaseczny? Tu padły dość gorzkie słowa:
"Słabym chyba. Niewiele udało mi się zdziałać z rzeczy, które chciałem w nich zaszczepić. Każdy z nas ma prawo do wyboru swojej drogi, więc Kacper grzebie w samochodach i robi tuningi, a Darek w Norwegii siedzi na dachach" - wyjawił.
Jednocześnie przyznał, że z samą Mirką kontakt ma jeszcze słabszy, raczej "sporadyczny".
Andrzej Piaseczny z żalem przyznaje. Nie powiększy już rodziny
Co ciekawe, dziś Andrzej już nie zakłada powiększenia rodziny z obecnym partnerem, choć parę lat wcześniej miał takie myśli:
"Zastanawiałem się nad tym 10 lat temu, myśląc, że to jest doskonały moment w życiu, żeby jeszcze "dowieźć" dziecko do dorosłego życia. Żeby jeszcze towarzyszyć temu dziecku we wzrastaniu, patrzeć, jak się zmienia, kim się staje" - wyznał otwarcie.
Czytaj też:
Andrzej Piaseczny dopiero teraz mówi wprost o związkach z kobietami: "To się nie miało prawa udać"
Zatroskany Piaseczny ogłosił to publicznie. "Nikt nie powie..."








