Był koniec 1954 roku, gdy Czesława Cieślak, bo tak naprawdę nazywała się Violetta Villas, poznała na zabawie w Lewinie Kłodzkim Piotra Gospodarka. Przedstawił go jej brat jej najlepszej przyjaciółki, Krystyny Poloczkowej.
"Spokojny, przystojny jak ułan, lat wówczas około dwudziestu" - tak opisała go Poloczkowa w rozmowie z autorami książki "Villas".
"Dobry był z niego kąsek" - stwierdziła, dodając, że to ona miała wyjść za Piotra, a Czesia "sprzątnęła" go jej sprzed nosa.
Violetta Villas rok po ślubie z Piotrem została matką
Violetta Villas twierdziła, że do ślubu z Gospodarkiem namówił ją ojciec.
"Chciałam uczyć się śpiewu, wyjechać z Lewina do szkoły muzycznej. Mój ojciec był prostym człowiekiem. Dlatego doszło do tego nieszczęsnego małżeństwa, bo uważał, że trzeba mi wybić szkołę z głowy" - opowiadała w programie Krzysztofa Ibisza.
"Ojciec uznał, że dla mojego dobra najlepsze jest, bym szybko wyszła za mąż i miała dom. A ja nie chciałam" - wyznała Krzysztofowi Ibiszowi.
Tak naprawdę Czesława była Piotrem Gospodarkiem zauroczona.
"Ona go sobie wyraźnie upatrzyła. Mnie też się bardzo podobał, ale ona prędzej umiała go rozkochać i został jej mężem. Zazdrosna byłam" - twierdziła Krystyna Poloczkowa.
Czesława i Piotr pobrali się 21 lutego 1955 roku. Po ślubie zamieszkali z rodzicami przyszłej piosenkarki, a w styczniu 1956 roku zostali rodzicami.
"W dniu ślubu przyrzekłam sobie, że zostawię Gospodarka, jak tylko się usamodzielnię. W międzyczasie urodził się nasz syn Krzysztof. Jak ja rozpaczałam... Stale płakałam. Postanowiłam, że ucieknę od męża i zostanę śpiewaczką" - wspominała w 2007 roku na łamach "Faktu".
"Jak postanowiłam, tak zrobiłam" - dodała.
Mąż wierzył, że do niego wróci
Syn państwa Gospodarków miał zaledwie kilka miesięcy, gdy Czesława wyjechała z Lewina i rozpoczęła naukę śpiewu w Państwowej Średniej Szkole Muzycznej w Szczecinie.
Piotr został z Krzysiem w domu teściów. Bardzo tęsknił za żoną, wierzył, że do niego wróci.
"On naprawdę ją kochał, a ona zwyczajnie złamała mu serce" - opowiadała Krystyna Poloczkowa biografom Villas.
Pewnego dnia Gospodarek usłyszał, jak jego koledzy drwią z niego, że nie potrafił zatrzymać przy sobie żony. Zdenerwował się. Ostatecznie musiał opuścić Lewin.
Krzysztofa wychowywali dziadkowie.
"Podjęli decyzję, że zostanie z nimi, dopóki ja będę się uczyć. Była umowa między nami, że jak skończę szkołę, to zabiorę syna do siebie" - wspominała Violetta Villas w wywiadzie dla "Faktu".
Pierwszy mąż Villas założył nową rodzinę
Czesława wróciła do Lewina, gdy Krzysztof miał cztery lata.
"Nie została na długo. Ciągnęło ją do wielkiego świata, do śpiewania. Wyjechała do Warszawy, zupełnie sama, w nieznane.(...) Nie zawsze miała pracę, ale gdy zarobiła jakieś pieniądze, ściągała mnie do siebie do stolicy" - opowiadał Krzysztof Gospodarek w rozmowie z "Na żywo".
"Dbała o mnie, tak jak umiała, ale nie zawsze dawała sobie radę. I wtedy wracałem do dziadków do Lewina" - wyznał.
Ojciec odwiedzał Krzysztofa, gdy ten mieszkał u rodziców Violetty, ale potem zerwał kontakt z synem.
Piotr Gospodarek po wyjeździe z Lewina osiedlił się we Wrocławiu, rozwiódł się z Czesławą i ożenił ponownie. Z drugą żoną doczekał się dwójki pociech.
Źródła:
1. Książka I. Michalewicz i J. Danielewicza "Villas", wyd. 2019
2. Wywiad z V. Villas, "Fakt" (maj 2007)
3. Program K. Ibisza "Ibisekcja", odc. z udz. V. Villas (1999)
4. Wywiad z K. Gospodarkiem, "Na żywo" (lipiec 2004)
Zobacz też:
Ralph Kaminski jest fanem Violetty Villas. Zdobył się na niezwykły gest
Sandra Drzymalska jako Violetta Villas. Pokazano pierwszy zwiastun filmu








