Anna Kalczyńska zakończyła współpracę z TVP World
Anna Kalczyńska przez lata dała się poznać jako dziennikarka TVN-u, gdzie wspólnie z Andrzejem Sołtysikiem prowadziła format "Dzień dobry TVN". Kiedy podziękowano jej za współpracę, Kalczyńska nie ukrywała, że znalazła się na zawodowym zakręcie. Zniknęła na jakiś czas z mediów, zajmując się nauczaniem oraz pisaniem.
Po przerwie od telewizji ogłosiła, że dołączyła do grona TVP, a konkretnie - do stacji TVP World. Prezenterka prowadziła tam program publicystyczny "Face to Face", a także główny serwis informacyjny stacji - "World News Tonight".
W rozmowie z mediami nie ukrywała, że bardziej poważna tematyka interesują ją o wiele mocniej od tej lifestyle'owej, którą zajmowała się w TVN-ie.
Jak się jednak okazuje, współpraca Anny Kalczyńskiej z TVP World dobiegła końca już w grudniu 2025 roku.
Anna Kalczyńska teraz opublikowała na Instagramie wpis, w którym wyjaśniła, że żegna się ze stacją. Nie wyjawiła jednak, czy chodzi o całą Telewizję Polską, czy jedynie TVP World.
Anna Kalczyńska już w kwietniu rozpocznie pracę w innej stacji
Dla fanów Kalczyńskiej są jednak dobre wieści - już w kwietniu dziennikarka ma wrócić na antenę innej stacji. Szczegóły póki co nie są znane.
"Tak - w grudniu podjęłam decyzję o odejściu ze stacji. Był to bardzo dobry okres w moim życiu, (...) ale czas na nowe. Mimo że zostawiam za sobą dynamiczny zespół i dobre wspomnienia, tęsknię za polską publicznością. Dlatego w kwietniu spotkamy się już na nowej antenie - tym razem w języku polskim" - ogłosiła na nagraniu.
W opisie do filmiku Kalczyńska ujawniła jednak na coś, co może zasugerować powody rozstania z TVP World. Dziennikarka wyznała, że "nie umie przymykać oka".
"Zawodowo, nudy nie ma! Nie umiem przymykać oko na to, czego nie mogę zmienić, więc zmieniam antenę. Od kwietnia zapraszam was w nowe miejsce" - wyznała.
Zobacz też:
Była prowadząca "Dzień Dobry TVN" przechodzi do Telewizji Polskiej. To jednak nie były plotki
Anna Kalczyńska ws. powrotu do TVP. Odchodząc z TVN, wiedziała jedno
Anna Kalczyńska porównała pracę w TVP i TVN. Wnioski nasuwają się same








