Maciej Pela próbuje poukładać swoje życie na nowo po głośnym rozstaniu z Agnieszką Kaczorowską, do którego doszło w połowie 2024 roku.
Po ostatecznym zakończeniu małżeństwa z tancerką, jej były partner ostrożnie podchodzi do nowych relacji i stara się trzymać swoje życie prywatne w tajemnicy przed mediami.
Czasem decyduje się jednak na uchylenie rąbka tajemnicy w sprawie jego relacji z córkami, które są dla niego całym światem.
Teraz ujawnił, jak przygotowuje się do Wielkanocy. Zdradził też, kto będzie mu towarzyszył.
Tak będzie wyglądała Wielkanoc u Peli. Już jakiś czas temu ustalili to z Kaczorowską
Maciej Pela uwielbia gotować, czym często chwali się w swoich social mediach. W jego domu na Wielkanoc nie zabraknie znanych polskich potraw.
W przygotowaniach do świąt pomoże mu mama.
"Na pewno planuję zrobić pierogi z twarogiem, ziemniakami, białą kiełbasą i świeżym majerankiem. To jest przepis, który stworzyliśmy razem z moją serdeczną koleżanką Agatą Gwiazdowską. No i będą na pewno jakieś mazurki, mój ulubiony z kajmakiem. Tak że coś zrobię, natomiast wiem, że moja mama będzie szaleć, będziemy wspólnie pichcić" - zdradził w rozmowie z Plotkiem.
Tancerz nie ukrywał, że w święta będzie miał okazję spotkać się z córkami - zgodnie z ustaleniami, które już wcześniej poczynili formalnie z Agnieszką Kaczorowską.
"Według ugody święta spędzają na zmianę raz u jednego, raz u drugiego rodzica. Jest to sprawiedliwy podział. To wszystko się dobrze sprawdza, więc ja się cieszę, bo będę miał teraz naprawdę bardzo długi okres, prawie dwa tygodnie spędzę ze swoimi córkami i to jest dla mnie super, naprawdę super" - dodał.
Pela o życiu po rozwodzie. Wspomniał o "największym wyzwaniu"
Maciej Pela przyznaje, że po rozwodzie jego życie znacząco się zmieniło. Teraz w każdej sytuacji jest zdany na siebie.
Stara się jak najlepiej opiekować się dziećmi i dzielić życie pomiędzy nie, a pracę. To wymaga od niego dużo energii, ponieważ nie może liczyć na wsparcie bliskich.
Po rozstaniu wciąż wiedzie życie w pojedynkę, a jego bliscy - w tym dziadkowie jego córek - mieszkają zbyt daleko, by mógł prosić ich o pomoc przy opiece.
"W Warszawie jestem praktycznie sam, nie mam partnerki, z którą tworzyłbym patchworkową rodzinę i dzięki temu wygospodarował trochę czasu po południu, a dziadkowie mieszkają wiele kilometrów stąd. (...) Największym wyzwaniem dla mnie jest zorganizowanie tego czasu tak, aby móc realizować się zawodowo i poświęcać czas córkom" - tłumaczył.
Zobacz także:
Maciej Pela przerwał milczenie ws. relacji z Kaczorowską. Zaskakujące słowa
Rogacewicz ledwie stracił posadę w TVP, a tu już takie doniesienia. Nie do wiary, kto go zastąpi
Pięć miesięcy od rozwodu Kaczorowskiej, a tu takie doniesienia. Pela potwierdził








