Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela przez lata uchodzili za parę niemal idealną. Małżonkowie doczekali się dwóch pociech, a swym wspaniałym życiem chętnie dzielili się w sieci.
Nagle okazało się, że między nimi wcale nie jest tak cudownie. Skończyło się głośnym rozstaniem i rozwodem, który ostatecznie sfinalizowali 17 listopada 2025 roku.
Kaczorowska pokazała ciążowy brzuszek. Zrobiła się afera
W międzyczasie Agnieszka znalazła sobie nowego partnera, aktora Marcina Rogacewicza. Para wspólnie wystąpiła w "Tańcu z gwiazdami", a potem ruszyła w Polskę z obwoźnym tanecznym spektaklem.
Kaczorowska nadal nie zrezygnowała jednak z pokazywania życia prywatnego w sieci, a jej nowy partner chyba podziela podobne zamiłowanie do internetowej wylewności.
1 kwietnia para postanowiła nieźle zaskoczyć fanów, publikując niespodziewanie wspólną fotkę, na której Aga chwali się... ciążowym brzuszkiem.
"Czekamy" - podpisali fotkę.
Internauci szybko stwierdzili, że to zapewne primaaprilisowy żart. Wielu uznało to jednak za dość niesmaczne, a w komentarzach pojawiło się sporo krytyki. Ostatecznie Aga i Marcin zablokowali możliwość komentowania.
Zdjęcie oczywiście zainteresowało media plotkarskie, więc niemal całą środę trwała ogólnopolska dyskusja, czy para niebawem doczeka się wspólnej pociechy.
Wieczorem podczas celebryckiego spędu, na którym pojawił się Maciej Pela, reporterka Jastrząb Post nie omieszkała nie zapytać tancerza, czy słyszał o "ciąży swej byłej żony" i co sądzi o całym zamieszaniu.
Pela zabrał głos ws. ciąży Kaczorowskiej. Nie gryzł się w język. Mówi to wprost o Rogacewiczu
Jak przyznał, sam nie widział tego zdjęcia, bo tak poustawiał swoje social media, by nie widzieć, co wyczynia jego była. Informacja jednak i tak do niego dotartła:
"Dalsi znajomi pisali do mnie wiadomości, natomiast ci najbliżsi wiedzą, że to mnie nie interesuje, więc nawet nie poruszają tematu. To moje ścisłe grono przyjaciół w ogóle tego nie porusza. No i co? No przyszło, poszło, wyszło, zaszło, doszło, jakby nie wiem. I don't know, nie mój biznes" - zżymał się Pela.
W dalszej części rozmowy został dopytany, jak po pięciu miesiącach od rozwodu układają się relacje z matką jego pociech. Czy wszystko między sobą poukładali? Cóż, Maciej postanowił nieco lawirować:
"Znaczy ja jestem poukładany sam ze sobą. Żyje mi się dobrze. Jestem szczęśliwy. Mam luz, mam pracę, którą kocham. Realizuje się też w wielu projektach hobbystycznie. rozwijam swoje gotowanie, uczę się cały czas czegoś nowego, jeśli chodzi o kulinaria" - wyznał Pela.
Pela zapowiada spore zmiany w swoim życiu. Nagle wspomniał o Rogacewiczu
Następnie zapowiedział jednak, że także on jest już gotowy na "nowy etap" i szykują się u niego spore zmiany. Na koniec nie omieszkał jednak znów nawiązać do poczynań Agnieszki i Marcina, którzy robią tyle medialnego szumu wokół swego życia:
"Jestem gotowy na poważną zmianę. Szykują się poważne zmiany, mam nadzieję. I szykuje się mój wielki, wielki powrót do wielki w takim moim wewnętrznym aspekcie, bo to nie będzie wielkie i spektakularne, ale wewnątrz w moim w moim w mojej duszy tanecznej będzie to wielki powrót, ponieważ chcę jeszcze kilka rzeczy z tańcem zrobić i to będą rzeczy niemedialne w ogóle, ponieważ nie interesuje mnie robienie tylko i wyłącznie medialnych rzeczy" - podsumował Maciej.
Na koniec nie zabrakło pytań o Rogacewicza, który wszak spędza teraz sporo czasu z jego pociechami i jest niejako dla nich nowym tatą. Jak się jednak okazuje, Maciej nie miał nawet okazji, by z nim porozmawiać. To akurat bardzo przykre.
"Nie miałem okazji. Jeżeli będzie taka okazja, to z przyjemnością porozmawiam" - oznajmił.
Czytaj też:
Konsekwencje rozwodu zmieniły Macieja Pelę. Każdego dnia zadaje sobie jedno pytanie
Nagły zwrot w życiu Kaczorowskiej. Decyzja zapadła znienacka. Miała dość
Co za słowa choreografa o Rogacewiczu. Szybko odpowiedział








