Maciej Pela podzielił się z ludźmi swoimi wątpliwościami
Maciej Pela w krótkim czasie stał się ważnym głosem w sieci. Choć podczas wielu lat związku z Agnieszką Kaczorowską nie musiał starać się o pozycję w internecie, dziś dzięki swojej popularności może liczyć na atrakcyjne współprace. Niestety, nie jest to dla niego wyłącznie przyjemność. W ostatnim wpisie na Instagramie podzielił się swoimi wątpliwościami:
"Każdego dnia zadaję sobie pytanie, czy jestem dobrym tatą. Obecne staram się nadrobić porzuconą karierę. Pracuję bardzo dużo - zajęcia, warsztaty, sędziowanie, zlecenia komercyjne..." - zaczął tancerz.
Maciej Pela zwrócił się do internautów. Miał ważny powód
To nie był koniec jego zwierzenia. Maciej Pela zapytał internautów, czy też mają dni, kiedy dopadają ich nieciekawe myśli:
"Czy wy też macie czasem takie myśli, kiedy jest ogrom pracy? I mimo że racjonalna strona mówi, iż to jest ok, to ta emocjonalna wrzuca różne znaki zapytania".
Maciej Pela już kiedyś mówił o tych wątpliwościach
Maciej Pela niejednokrotnie zwierzał się, że odkąd dzielą się opieką z byłą małżonką, jego życie wygląda zupełnie inaczej.
"Co drugą niedzielę mam córki pod opieką, a jak nie mam, no to jestem albo w pracy, albo na siłowni. Mój dzień jest dosyć mocno napięty (…)" - mówił Plotkowi.
Najtrudniejsze dla Macieja w tej sytuacji jest pogodzenie się z tym, że córeczki nie są przy nim tak często, jak dawniej. Po czasie pozbył się niektórych wątpliwości, ale chętnie wyznał prawdę o natrętnych myślach:
"To oczywiście było bardzo złudne, ponieważ dalej jestem ojcem na sto procent pomimo opieki naprzemiennej i wykorzystuję maksymalnie czas, który mam dany do tego, aby spędzać go z córkami. Nie byłem sobie w stanie powiedzieć, że jeżeli będę miał opiekę naprzemienną, to będę ojcem na sto procent. Wtedy myślałem o sobie, że będę ojcem wybrakowanym, niedostatecznie dobrym, niepełnym i tak dalej".
Maciej Pela z nadzieją patrzy w przyszłość
Dziś Maciej stara się patrzeć w przyszłość wyłącznie z nadzieją:
"Były rzeczy, które bardziej bolały, które wywoływały większe emocje i obniżały moją stabilność. Chciałem inaczej, ale będzie inaczej i zaakceptowanie faktu, że jestem naprawdę wystarczający w tej opiece naprzemiennej, że robię maks i nie mam prawa absolutnie ani powodów, aby sobie cokolwiek zarzucać" - mówił.
Czytaj też:
Trzy miesiące po rozwodzie, a tu takie doniesienia. Maciej Pela mówi wprost o tej jednej randce








