Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wielka radość w domu Anny Dymnej! A powoli zaczynała tracić nadzieję!

Anna Dymna (67 l.) ma powody do zadowolenia. Wszystko dzięki ukochanemu synowi...

"Najważniejszy mężczyzna mojego życia? Syn Michał! Mam w nim fanatycznego przyjaciela" – dumnie mówi o synu Anna Dymna. 

Reklama

Michał to dorosły już, 33-letni mężczyzna, ale aktorka wciąż mówi do niego czule „Misiu”. Nie traktuje go już jednak jak małego dziecka, dawno przestała ingerować w jego wybory i je komentować.

Ale jego ostatnia decyzja niezwykle raduje jej serce. Ukochany jedynak oświadczył się swojej dziewczynie, utalentowanej malarce Agacie. Odpowiedziała mu: tak!

Przyszła pani Dymna to drobna, ciemnowłosa artystka o silnej osobowości. Ma przed sobą wielką malarską sławę. Jest doktorantką krakowskiej ASP, a na koncie ma wiele nagród i zdobytych stypendiów. 

Swoje prace wystawiała już w galeriach na całym świecie. Michał to także artystyczna dusza. Jest kompozytorem, muzykiem, improwizatorem, wirtuozem gitary. 

Napisał muzykę do wielu spektakli teatralnych i filmów. Pani Agata w swoich artystycznych dziełach inspiruje się sztuką filmową. 

Gdy się poznali, szybko znaleźli wspólny język. Połączyła ich pasja twórcza. Zapragnęli stworzyć projekt, który łączyłby malarstwo z muzyką. 

Pracowali nad nim miesiącami. „Przetwornik” miał swoją premierę w 2015 r. i zachwycił miłośników współczesnego malarstwa. Wystawiała go m.in. Galeria Sztuki Zachęta. 

Michał i Agata byli już wtedy parą. Syn aktorki bardzo zaangażował się w ten związek. Agata wprowadziła się do jego mieszkania niedaleko krakowskiego rynku. 

Poznały się ich rodziny. Para często gości w domu pani Anny w Rząsce pod Krakowem. 

Pani Anna żartobliwie nazywa już Agatę swoją synową. Jest zadowolona, że to z nią pragnie związać swoją przyszłość jej syn.

"Ania bardzo ją polubiła, świetnie się rozumieją. Uważa, że jest idealna dla Michała; pasjonatka, wrażliwa, kochająca sztukę i … tolerancyjna. Stworzyli fajny związek, wzajemnie się inspirują" – opowiada znajoma pani Anny z Krakowa.

Aktorka cieszy się, że jej syn, choć ma artystyczną duszę, myśli też o życiowej stabilizacji. Nie kryje, że chciałaby już zostać babcią. 

"Marzę, żeby mieć dużo wnuków" – wyznaje. 

Wygląda na to, że jej marzenie jest coraz bliższe spełnienia.

***


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje