Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Widzowie "Szansy na sukces" zaniepokojeni. Co się stało z Krzysztofem Krawczykiem?

Fani Krzysztofa Krawczyka (75 l.) najedli się ostatnio strachu. Wszystko z powodu nieobecności ich idola w zapowiadanym programie TVP. Menedżer artysty tłumaczy, dlaczego wokalista nie pojawił się w "Szansie na sukces"...

Informacje o problemach zdrowotnych Krawczyka (sprawdź!) pojawiają się już od dłuższego czasu. 

Tabloidy donosiły nawet, że niedawny dokument TVP o gwiazdorze to jego pożegnanie z fanami. 

Niespodziewanie stacja zapowiedziała, że najnowszy odcinek programu "Szansa na sukces" będzie poświęcona utworom Krzysztofa. 

Fani zasiedli więc przed telewizorami, licząc że jednak zobaczą swojego idola. 

Niestety, w show ostatecznie Krawczyk się nie pojawił. Na kanapie jurorskiej zasiadła za to jego żona Ewa...

"Fani piosenkarza bardzo zaniepokoili się jego nieobecnością. Przestraszyli się, że stało się coś złego. Zaczęli snuć przypuszczenia, że zachorował np. na koronawirusa" - donosi "Super Express". 

Głos w sprawie postanowił zabrać menedżer artysty. 

"Krawczyka nie było, bo Krawczyk nie rusza się teraz z domu ze względu na panującą pandemię. Wolimy uniknąć konsekwencji pandemii, nie chcemy ryzykować" - wyjaśnił Andrzej Kosmala. 

Reklama

Jak dowiedział się tabloid, Krzysztof "zaszył się w swoim domu pod Łodzią", gdzie chroni się przed pandemią. 

"Wysłałem silną i zdrową drużynę!" – napisał na Facebooku Krzysztof, który ubolewa, że nie mógł wziąć udziału w nagraniach.

***

Przekaż 1% na Fundację Polsat rozliczając PIT TUTAJ>>>

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Krawczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »