77-letni Jerzy Skoczylas to żywa legenda polskiej sceny kabaretowej. To on wraz z poznanymi podczas studiów na Politechnice Wrocławskiej Tadeuszem Drozdą i Janem Kaczmarkiem założył w 1969 roku Kabaret Elita, którego wciąż jest członkiem.
Kobietę, którą nazywa miłością swojego życia, poznał na basenie
Jerzy Skoczylas twierdzi, że nie odniósłby sukcesu jako artysta, gdyby nie był szczęśliwy jako mężczyzna. Satyryk od ponad pół wieku idzie przez życie u boku kobiety, w której zakochał się, gdy był jeszcze bardzo młody.
"Żona ukończyła Wydział Budownictwa Lądowego, pracowała naukowo, teraz prowadzi gabinet kosmetyczny" - opowiadał o ukochanej w cytowanym już wywiadzie.
Los po raz pierwszy skrzyżował ścieżki Jerzego i Katarzyny na basenie w Olkuszu.
"Przyjechałem do domu z Wrocławia, gdzie studiowałem automatykę, na wakacje. Wpadła mi w oko i zacząłem do niej nawijać. Wyglądała poważnie, a okazało się, że jest dopiero w ogólniaku, w klasie maturalnej" - wspominał w rozmowie z "Echem Dnia".
Katarzyna miała zamiar kontynuować naukę w Krakowie, ale zakochała się w Jerzym i ostatecznie zdecydowała się pojechać za nim do stolicy Dolnego Śląska.
"Bardzo szybko wzięliśmy ślub. I tyle lat przetrwaliśmy ze sobą" - podsumował Skoczylas.
Pierwszy poważny związek Jerzego Skoczylasa nie przetrwał próby czasu i odległości
Satyryk nie kryje, że zanim poznał Katarzynę, był bardzo kochliwy.
"Jak chyba każdy, byłem zakochany kilka razy. Nie zawsze były to wielkie miłości, ale niektóre mogę śmiało nazwać wielkimi porywami serca" - opowiadał "Echu Dnia".
Jerzy Skoczylas pierwszą miłość przeżył, będąc jeszcze w podstawówce. Tak naprawdę "na poważnie" zakochał się w czasach, gdy chodził do liceum.
"Do dzisiaj pamiętam tamtą moją dziewczynę - Baśkę. To było uczucie nieprzelotne. Nasze drogi się rozeszły, kiedy ona po maturze wyjechała z Olkusza. Wszystko się wtedy rozleciało. Odległość zniszczyła nasz związek" - wspominał w rozmowie z Robertem Migdałem.
Żałuje, że ma tylko jedną wnuczkę. Klara jest jego oczkiem w głowie
Jerzy Skoczylas twierdzi, że co pewien czas gratuluje swojej żonie, że z nim wytrzymuje.
"Katarzyna ma niesamowitą cierpliwość, bo ja jestem nieraz ciężkim facetem do wytrzymania. A na dodatek musiała znosić mój artystyczny tryb życia, trochę szalony" - powiedział w wywiadzie dla "Echa Dnia".
Państwo Skoczylasowie doczekali się syna Jakuba, który 15 lat temu uszczęśliwił ich wnuczką Klarą.
"Bardzo bym chciał mieć więcej wnucząt, ale nie mam legitymacji, żeby się domagać tego głośno, bo sam miałem jedną pociechę" - żartuje artysta.
Jerzy już dawno osiągnął wiek emerytalny, ale nie ma zamiaru rezygnować ze spotkań z publicznością i kolegami z "Elity"
"Jeszcze nie raz ruszymy z naszymi fankami i fanami na Dzikie Pola" - zadeklarował ostatnio na łamach magazynu "Retro".
Źródła:
Wywiady z J. Skoczylasem: "Echo Dnia" (luty 2016), "Retro" (luty 2026)
Zobacz też:
Smutne doniesienia o Zdzisławie z "Sanatorium". Sam potwierdził
37-letni Vito Bambino odważnie mówi o emeryturze. Już ma na siebie plan








