Ewa Krawczyk wzruszona po geście pamięci dla jej męża
Ewa Krawczyk i Krzysztof Krawczyk przez dekady tworzyli nierozłączny duet - a krótkie rozstania tylko wzmacniały ich uczucie. Gdyby muzyk żył, w tym roku świętowaliby 40. rocznicę ich pierwszego ślubu. Niestety, od pięciu lat wdowa musi układać sobie życie samodzielnie.
Pod koniec maja w Sopocie na Polsat Hit Festiwal 2026 odbył się koncert "Krzysztof Krawczyk. To już pięć lat", ku pamięci zmarłego muzyka. Wdowa była obecna na widowni, a podczas zakończenia wydarzenia wyszła na scenę wraz ze śpiewającymi na nim artystami i nawet nie próbowała ukrywać łez wzruszenia.
W rozmowie z Plejadą jeszcze przed koncertem wyznała, że słyszała, że już na próbie płakali także artyści. Ona sama była niezwykle "szczęśliwa i dumna", że mogła wziąć w nim udział.
Wdowa po Krzysztofie Krawczyku wciąż z nim rozmawia
Za kulisami koncertu w Sopocie Ewa udzieliła wielu wywiadów. W rozmowach z mediami wdowa po Krawczyku nie ukrywa, że samotne życie jest wielką próbą. Przez wiele lat byli właściwie nierozłączni, bo towarzyszyła ukochanemu także podczas tras koncertowych.
"Ciężkie życie, smutne życie, samotne życie, bycie samą, samotną. To jest bardzo ciężkie. Zawsze byłam z nim dwadzieścia cztery godziny na dobę. Razem pracowaliśmy, razem odpoczywaliśmy. Wszędzie razem. Nagle cisza, pustka, zero wyjazdów, zero występów" - wspominała w rozmowie z Plejadą.
Z kolei w WP przyznał, że kiedy towarzyszy jej niepokój i wewnętrzne nerwy, po prostu rozmawia z mężem. To daje jej "spokój, radość i chęć do życia". Nie ukrywa też, że nie jest możliwe, by ktoś inny kochał ją tak, jak Krzysztof.
Takie plany ma teraz Ewa Krawczyk. Jest pewien problem
W rozmowie z Kozaczkiem Ewa wyjaśnia, że nigdy już nie poczuje takiej radości w relacji, jaką codziennie dawał jej Krzysztof.
"Nie mam i nie będę miała takiej miłości, jak mój mąż. Taką jaką mnie zostawił, taką mnie, gdziekolwiek jest, zastanie" - dodała.
Oczywiście wdowa po Krawczyku zamierza też zadbać o to, aby o muzyku nie zapomnieli jego fani. Wyjaśnia, że choć wydała już jedną książkę o życiu męża, to planuje kolejną, bo wciąż ma wiele anegdot i wzruszających historii do opowiedzenia.
Chciałaby też wydać kolejne płyty, bo jak się okazuje, artysta zostawił po sobie nagrania "do szuflady". Z tym ostatnim może mieć jednak problem - póki w toku jest cały czas sprawa z dorosłym synem, Krzysztofem Igorem Juniorem. Dotyczy ona między innymi praw do spuścizny muzyka.
Zobacz też:
Ewa Krawczyk dopiero teraz ujawniła. Tak wyglądało życie z Krzysztofem za zamkniętymi drzwiami
Ewa Krawczyk szukała kontaktu z Lichtmanem. On trzyma się od niej z daleka
Natalia Szroeder uczciła pamięć Krawczyka na Polsat Hit Festiwal. Polały się łzy








