Medalistka olimpijska w wioślarstwie - Katarzyna Zillmann na nowo dała o sobie znać występując w ostatniej edycji show Polsatu "Taniec z Gwiazdami". Sportsmenka doskonale radziła sobie na parkiecie, ale jak się okazuje o wiele gorzej układało jej się w życiu uczuciowym.
Ostatecznie doszło do rozstania z wieloletnią partnerką Julią Walczak, która o zaistniałej sytuacji poinformowała fanów na Instagramie w dość nietypowy sposób.
"Kiedy pięć lat temu poderwałaś dobrze rokującą wioślarkę, a teraz masz medalistkę olimpijską, która wystąpi w "Tańcu z gwiazdami" - napisała w sierpniu 2025 r. Julia Walczak do filmiku, który opublikowała na Instagramie. Kilka miesięcy później dodała do niego aktualizację. "Nieaktualne jak coś" - podkreśliła kobieta.
Walczak przypomina o sobie po rozstaniu z Zillmann. To boli najbardziej
Tuż po ogłoszeniu wieści o rozstaniu, wśród fanów na nowo pojawiły się plotki o tym, że Zillmann może łączyć coś więcej z jej taneczną partnerką z "TzG" - Janją Lesar. Obie panie nie szczędziły sobie czułości na parkiecie, także w wywiadach wielokrotnie dawały znać, że łączy je coś więcej niż tylko taniec.
Oficjalnego potwierdzenia plotek o romansie nadal nie ma, tymczasem we wtorkowy wieczór Julia Walczak postanowiła przypomnieć ludziom o sobie w zamieszczonym na Instagramie żartobliwym filmiku.
Widać na nim jak kobieta intensywnie ćwiczy na siłowni ze sztangą.
"Jestem singielką i wiesz, co boli mnie najbardziej? Prawa łopatka i lewy łokieć" - napisała Julia Walczak.
Widać, że była dziewczyna Katarzyny Zillmann ma do siebie duży dystans.
Zobacz też:
Zillmann i Lesar nie pobyły długo razem, a tu już takie doniesienia. To koniec
Janja Lesar nie wróci do programu "Taniec z gwiazdami". Tak tłumaczy decyzję








