Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Walczak i Zillmann były razem przez pięć lat. O ich rozstaniu trąbiła cała Polska
Julia Walczak zyskała rozgłos dzięki osiągnięciom sportowym i związkowi z Katarzyną Zillmann. Panie poznały się niejako w pracy, a później spędziły razem ponad pięć szczęśliwych lat. Jeszcze na początku jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami" wspólnie udzielały wywiadów.
Niestety w trakcie trwania programu ich relacja dobiegła końca. Kasia związała się ze swoją trenerką, Janją Lesar, z którą jest do dzisiaj. Mimo zamieszania, w jakim się rozstawały, byłe partnerki wciąż utrzymują sporadyczny kontakt.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
"Ja myślę, że jesteśmy pogodzone, że to, co było, to już tak naprawdę minęło. Wiesz, no ja z Kasią nie będę się nigdy przyjaźnić, życzę im powodzenia we wszystkim, co będą robić. Wiem, że Kasia też życzy mi bardzo dobrze, więc no myślę, że na tyle, co jesteśmy w stanie utrzymywać dobre relacje, dobry kontakt, to tak jest" - wyznała Jastrząb Post.
Widać, że 26-latka poszła dalej i już nie ogląda się za siebie. Od paru miesięcy skupia się na podróżowaniu, na które wcześniej nie miała czasu. A teraz pokazała, kto jej w tym towarzyszy...
Walczak już zapomniała o Zillmann. Teraz nie ma wątpliwości, właśnie obwieściła przed wszystkimi
Julia Walczak właśnie nadała komunikat do swoich obserwatorów. Opublikowała na Instagramie rolkę, na którą składają się wyrywki jej ostatniej wyprawy. Tym samym sportsmenka chciała zachęcić fanów do aktywności i eksplorowania rzeczywistości poza siecią.
"Te widoki z Instagrama, które widzisz w telefonie, są prawdziwe i czekają na Ciebie" - opatrzyła filmik wymownym podpisem.
I rzeczywiście, na początku materiału widać, jak kajakarka machinalnie przesuwa palcem po ekranie telefonu, przyglądając się różnym pięknym miejscom, a później sama podziwia je na żywo.
Uwagę wszystkich zwróciły jednak nie tylko krajobrazy, ale i współuczestniczka przygód Julii. Teraz już nie ma wątpliwości, że kobieta znowu jest szczęśliwie zakochana.
Kolejny raz w przeciągu krótkiego czas pokazała się z nową partnerką, ale na razie nic więcej o niej nie wyjawiła.

Walczak zwróciła się z apelem do fanów. Coś się szykuje?
Cel wpisu był zresztą zupełnie inny niż pochwalenie się związkiem.
"Chciałabym, żeby każdy mógł cieszyć się tym światem, to moje małe marzenie, które na zawsze będzie tylko marzeniem. Ale jeśli choć jedna osoba wyjdzie do natury, zrobi coś co siedzi jej w duszy, wyrzuci dumpscrooling [chodzi o doomscrolling, czyli przeglądanie negatywnych, niepokojących wiadomości w internecie i mediach społecznościowych - przyp. aut.] do swoich eksnawyków i odnajdzie trochę szczęścia, to ja biorę to w ciemno" - napisała.
Przy okazji wdała się też w dyskusję z komentującymi, chcąc przekonać ich do swojej racji. Nie zgodziła się na przykład ze stwierdzeniem, że finanse stoją na przeszkodzie poznawaniu świata.
"W przyszłości postaram się pokazać, że (...) [to] przy chęciach ma niski priorytet. Ale oczywiście zgadzam się, że podróżowanie to ogromny przywilej i jeśli mamy tę możliwość, to jesteśmy po prostu szczęściarzami" - odpisała.
Wygląda na to, że Walczak szykuje jakąś nową inicjatywę.
Zobacz też:
Nie tylko rozstanie z Zillmann. Potwierdziło się, Walczak znowu ogłosiła koniec
Cztery miesiące po rozstaniu Zillmann zabrała głos ws. Walczak. Taka jest o nich prawda
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








