Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Tuż po "TzG" potwierdziły się plotki ws. rozstania Zillmann. Zbliżyła się z Lesar
Katarzynę Zillmann i Julię Walczak, otwiera się w nowym oknie połączyła miłość do sportu, a potem do siebie nawzajem. Wioślarka i kajakarka tworzyły jedną z najbardziej znanych par w środowisku osób związanych ze sportem zawodowym.
Jeszcze na początku partnerka mocno wspierała Kasię, gdy ta zdecydowała się wziąć udział w "Tańcu z gwiazdami". Z czasem zaczęto jednak plotkować o kryzysie między paniami spowodowanym zbyt zażyłą relacją Zillmann z Janją Lesar, otwiera się w nowym oknie.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Tuż po finałowym odcinku partnerki taneczne zostały przyłapane na gorących pocałunkach na afterparty dla osób pracujących przy show. Mniej więcej w tym samym czasie Walczak w wymowny sposób dała znać, otwiera się w nowym oknie, że jej związek to już przeszłość.
Tym bardziej zaskakujące jest więc to, w jaki sposób dzisiaj Zillmann wypowiada się o eks.
Cztery miesiące po rozstaniu Zillmann zabrała głos ws. Walczak. Taka jest o nich prawda
Podobnie jak wcześniej Katarzyna utrzymuje, że w rzeczywistości sytuacja ta wyglądała zupełnie inaczej, niż przedstawiała ją prasa.
"Większość, jak nie wszystko, co było przekazywane przez media, różni informatorzy, było po prostu (...) [wymyślone - przyp. aut.]. Ja też nie chciałam się wypowiadać wtedy na ten temat i nie chcę dalej ciągnąć dyskusji o naszym życiu prywatnym z Julią" - powiedziała w rozmowie z Kozaczkiem.
Ale kilka kwestii musiała doprecyzować.
"Bardzo mocno się szanujemy, chcemy dla siebie jak najlepiej i ja zrobię wszystko, żeby było jej dobrze" - zaskoczyła wyznaniem.
Mimo rozstania sportsmenki wciąż pozostają sobie bliskie i są dalekie od zerwania relacji. Za dużo razem przeszły, by z dnia na dzień o sobie zapomnieć.
"Byłyśmy ze sobą bardzo długo i to są takie więzi, których się po prostu tak nie odpuszcza. Poza tym nie chcę tego marginalizować (...), ponieważ moim zdaniem Julia zawsze będzie bardzo ważną częścią mojego życia" - zadeklarowała.
Nieoczekiwanie Zillmann spotkała się z Walczak. Nagranie trafiło do sieci
Przypomnijmy, że dosłownie kilkanaście dni temu w mediach społecznościowych ukazało się nagranie dokumentujące spotkanie obu pań, otwiera się w nowym oknie. Wstawiła je sama Julia.
"Nie jesteście już razem, ale macie wspólne zobowiązania. It's called [ang. to się nazywa]: dorosłość" - napisała wówczas Walczak.
Na wideo było widać, jak panie spotykają się, aby wspólnie podpisać jakieś dokumenty i ogarnąć załatwienia.
Ich poważne, smutne i jakby niezręczne miny były ewidentnie przejawem żartu, gry aktorskiej i dystansu do siebie oraz całego zamieszania wokół nich, a nie dowodem na to, że się nie dogadują. Gdyby tak było, z pewnością nie opublikowałyby w sieci takiego humorystycznego materiału.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








