Stockinger z apelem w "PnŚ". "Lepiej szybko to zrobić"
Robert Stockinger od dawna jest obecny w mediach. W latach 2013-2024 pełnił funkcję reportera "Dzień Dobry TVN", prowadził wydania wakacyjne pasma, a czasami zastępował innych gospodarzy. Od stycznia 2024 pracuje natomiast w "Pytaniu na śniadanie" w TVP.
I to właśnie w tym ostatnim programie doszło ostatnio do zaskakujących scen z jego udziałem.
We wtorek, 23 czerwca głównym tematem śniadaniówek i nie tylko był oczywiście Dzień Ojca.
"Jeśli ktoś od rana jeszcze nie zadzwonił do taty, to lepiej szybko to zrobić (...)" - zaczął po przerwie reklamowej prezenter.
I wtedy nagle wydarzyło się coś nieoczekiwanego.
W "Pytaniu na śniadanie" doszło do scen. Nagle Stockinger zalał się łzami, interweniowała Lewandowska
Tuż przed rozmową z zaproszonymi do studia Rafałem Sonikiem (który dosłownie kilkanaście godzin później oficjalnie poinformował, że po raz trzeci zostanie ojcem) i Przemysławem Saletą Anna Lewandowska zapowiedziała, że ma dla swojego redakcyjnego kolegi niespodziankę.
Ku wyraźnej konsternacji 38-latka na ekranie w studiu i zarazem w odbiornikach widzów ukazało się wyjątkowe wideo nagrane przez pociechy gwiazdora telewizji. Oliwia i Adam zaśpiewali tacie uroczą piosenkę.
"Kochany tato, dziś ci dziękuję, moje serduszko ci podaruję. Bardzo cię kocham - czy o tym wiecie? Jesteście najlepsi na całym świecie" - nuciła córka.
"Kto na wycieczkę ciekawą zabierze, kto mnie nauczył jazdy na rowerze. Tata mnie wspiera, daje mi siły, by moje dni radosne były!" - dodał od siebie syn.
Reakcja adresata tych słów mówiła sama za siebie...
Po tym, co zaszło na wizji, Robert Stockinger musiał zabrać głos. "Są takie momenty, gdy emocje biorą górę"
W odpowiedzi na ów filmik Robert Stockinger nie mógł powstrzymać wzruszenia. Choć na jego twarzy gościł uśmiech, z oczu płynęły mu łzy.
"Robert, ja ci się wcale nie dziwię. Łzy wzruszenia... Cudowne masz (...) [pociechy - przyp. aut.]. Gratuluję ci serdecznie, jesteś niesamowicie zaangażowanym tatą. Robcio... Ja się sama wzruszyłam, dajcie spokój" - mówiła rozemocjonowana Lewandowska.
Już po fakcie prezenter opublikował ten właśnie fragment programu na swoim profilu na Instagramie.
"Co to była za niespodzianka! Na wizji lubię mieć wszystko pod kontrolą, ale zdarzają się takie momenty, gdy emocje biorą górę i samo się dzieje. Ale mi wywinęliście numer" - napisał, oznaczając w poście swoją żoną Patrycję i ekipę produkcyjną "PnŚ".
Co ciekawe, małżonkowie, którzy zazwyczaj nie afiszują się ze swoimi uczuciami, dosłownie kilka dni wcześniej zdradzili, że mimo 14 lat związku i wielu obowiązków, właśnie wybierają się na randkę.
Chyba nie ma lepszego dowodu na to, że w życiu prywatnym Stockingera wszystko układa się w jak najlepszym porządku.
Zobacz też:
Stockinger stroni od pokazywania żony, choć jest się czym chwalić. Też jest gwiazdą telewizji
Lewandowska ujawniła prawdę o Stockingerze. I to dopiero po roku








