Odkąd Klaudia Halejcio zaczęła planować ślub z Oskarem Wojciechowskim, było jasne, że nie pójdzie, jak z płatka. Była aktorka, która z czasem przekwalifikowała się na influencerstwo, zarabia na olśniewaniu fanów swoim idealnym życiem.
Klaudia Halejcio od ponad dwóch lat planowała wesele
Klaudia Halejcio od dawna przejawiała naturalny talent do influencerstwa. Jeszcze w panieńskich czasach, gdy mieszkała w niewielkim mieszkaniu, potrafiła je zmienić w projekt wnętrzarski, jak z katalogu, a przed każdymi świętami zarzucała je taką ilością gadżetów, że przypominało sklep z akcesoriami świątecznymi. Jednak oficjalnie Halejcio była jeszcze wtedy aktorką.
Z czasem zrozumiała, że lepsze zarobki znajdzie w innej branży.
Klaudia Halejcio słynie z perfekcjonizmu
Od zamieszczania na Instagramie zdjęć swojego dopieszczonego w każdym detalu mieszkania oraz stylizacji przeszła do własnego kanału na YouTube i mocnej pozycji wśród najbardziej wpływowych influencerów w Polsce.
Na gali Marki Roku 2024, Halejcio została uhonorowana tytułem Marki Osobistej, jako influencerka roku. Jak wyznała wtedy w rozmowie z Pomponikiem, nie żałuje zmiany ścieżki kariery:
"Zarabiam bardzo duże pieniądze, jestem jedną z topowych influencerek, więc nie mogę narzekać. Są to zdecydowanie większe zarobki niż jak byłam aktorką".
Biorąc pod uwagę starannie budowany wizerunek Klaudii, trudno się dziwić, że chciała dopilnować, by jej ślub i wesele wypadły olśniewająco. Początkowo miały się odbyć 2 lata temu, potem w ubiegłym roku, jednak celebrytce wciąż coś nie pasowało. Za to, gdy uroczystość w końcu się odbyła, okazała się ślubem marzeń.
Oto, co Klaudia i Oskar podali gościom
Państwo młodzi na scenerię wybrali Prowansję, dokąd dolecieli prywatnym samolotem. Panna młoda wystąpiła w trzech kreacjach, dekoracje zapierały dech w piersiach, a goście mogli delektować się wykwintnymi potrawami. Właśnie wyszło na jaw, co im podano.
W roli przystawki wystąpiła burrata z kolorowymi pomidorkami i zielonym pesto. Po niej wjechał bulion z passatą, domowym makaronem i oliwą lubczykową. Jako danie główne podano udo kaczki z sosem, maślanymi ziemniakami, blanszowanymi szparagami i dzikimi brokułami.
Do dyspozycji gości przez całe przyjęcie pozostawał bufet z ciasteczkami.
Zobacz też:
Halejcio wyjawiła prawdę na temat ślubu. Nie tak to miało wyglądać
Klaudia Halejcio ujawniła kulisy ślubu. Nie było tak, jak ludzie myśleli
Ekspertka oceniła suknie ślubne Halejcio. Minge nie miała wątpliwości. "Bardzo silny trend"








