Odkąd wyszło na jaw, że Iza Kuna dołączyła do grona gwiazd, które wystąpią w jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami", uchodzi za "czarnego konia" 19. sezonu. Zresztą, jak dał do zrozumienia juror, Tomasz Wygoda, nie bez podstaw. Jak oceniał aktorkę w rozmowie z Pomponikiem:
"Jest bardzo odważna i charakterystyczna, więc jestem ciekaw, jaką będzie miała sprawność. Ona też potrafi być komediowa, więc jestem ciekaw, jak ten aspekt rozwinie w poszczególnych tańcach".
Iza Kuna od dawna o tym marzyła
Sama Kuna wyznała Pomponikowi, że od dawna miała w głowie myśl o tanecznym show, jednak wciąż nie mogła znaleźć czasu na treningi.
Jak wiadomo, "Taniec z gwiazdami" jest tak wymagającym programem, że praktycznie wyłącza gwiazdę z innych aktywności. Paulina Gałązka w wiosennej edycji wyznała, że nie ma nawet czasu siąść do wypełnienia PIT-u, a Maciej Zakościelny cztery edycje temu praktycznie nie opuszczał sali treningowej i w rezultacie osiągnął niemal zawodowy poziom taneczny.
Izabela Kuna sama podjęła decyzję
Aktorka, jak sama ujawniła w rozmowie z Pomponikiem w przerwie między treningami, traktuje udział w tanecznym show jako czas, by zrobić coś dla siebie i sukces Vanessy Aleksander, z którą prywatnie się przyjaźni, nie ma z tym nic wspólnego:
"Ja Vanessę kocham, uwielbiam, rozmawiałam z nią dzisiaj. Michał też często rozmawia w Vanessą. Grałyśmy razem w filmie, ale decyzję o tym, by wziąć udział w "Tańcu" podjęłam sama. Tak, jak kocham Vanessę, mam nadzieję, że przyjdzie nas odwiedzić, wspiera nas bardzo, ale decyzję podjęłam ja".
Iza Kuna tańczy z Michałem Bartkiewiczem
Kiedy okazało się, że Kuna dostała do pary Michała Bartkiewicza, który dwa lata temu partnerował Vanessie, pojawiły się podejrzenia, że Aleksander jakoś go Kunie zarekomendowała, a ona specjalnie o niego zabiegała.
Nietrudno w to uwierzyć, bo dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli ma taneczną kategorię "S" i opinię świetnego trenera. Jak dała do zrozumienia aktorka, bez względu na to, co powie, plotki i tak będą krążyć:
"No wszystko jedno, ale tak nie było. Bardzo się ucieszyłam. Ja afirmowałam sobie w ogóle jakiegokolwiek tancerza. Po prostu bardzo chciałam zatańczyć w tym programie i afirmowałam, żeby w ogóle ktoś chciał tańczyć ze mną. A jak się dowiedziałam, że Michał, to już w ogóle "wow". Ja go błagałam".
Zobacz też:
Julia Wieniawa w nowej roli. Oceni popisy taneczne gwiazd
Niespodziewany zwrot akcji przed startem "TzG". Wszystko rozstrzygnęło się w trzy minuty
Nowości na parkiecie. "Taniec z Gwiazdami" wciąż zaskakuje








