Nowa "Lalka" zrobiła spore zamieszanie. Głosy widzów są podzielone
Od tygodnia w mediach głośno jest o nowej serialowej interpretacji "Lalki", otwiera się w nowym oknie Bolesława Prusa. Produkcja, która zadebiutowała na Netfliksie, wzbudziła wiele kontrowersji, głównie ze względu na nowatorskie podejście do znanej historii. Dużo mówi się także o aktorach wcielających się w główne role, otwiera się w nowym oknie. Już teraz pojawiają się również liczne porównania do filmowej wersji "Lalki", która pod koniec miesiąca trafi do kin.
Na temat serialu zdążyło wypowiedzieć się już wiele osób ze świata show-biznesu, otwiera się w nowym oknie. Jedni chwalą odważne zmiany wprowadzone przez twórców, inni krytykują wizję reżysera Pawła Maślony.
Andrzej Konopka skomentował nową "Lalkę". Zwrócił uwagę na ważny szczegół
Teraz głos w sprawie nowej wersji "Lalki" zabrał Andrzej Konopka, otwiera się w nowym oknie. Aktor znany m.in. z "Belfra" obejrzał dotąd tylko jeden odcinek serialu. Mimo to nie kryje zadowolenia z faktu, że niemal równocześnie powstały dwie tak różne adaptacje tej samej powieści. Jego zdaniem każda z nich skupia się na innych aspektach historii stworzonej przez Bolesława Prusa.
"Widziałem tylko jeden odcinek tej 'Lalki'. (...) Nie widziałem tej drugiej ekranizacji, ale z tego, co słyszę, to te 'Lalki' są różne i to mi się strasznie podoba. Słyszę o tej jednej 'Lalce', że jest bardziej wierna do powieści Prusa. Natomiast ta 'Lalka', której już jeden odcinek widziałem, to jest absolutna wolność twórców Pawła Maślony scenarzystów - pani Dutkiewicz i Pawła Demirskiego. Wspaniałe aktorstwo" - skomentował w rozmowie z "Plotkiem".
Andrzej Konopka zachwyca się nowatorskim podejściem do "Lalki". "Takie są czasy"
Andrzej Konopka zwrócił także uwagę na to, że nieco bardziej współczesna interpretacja historii Izabeli Łęckiej i Stanisława Wokulskiego może okazać się szczególnie atrakcyjna dla młodych odbiorców. Aktor uważa, że podobne eksperymenty są potrzebne, ponieważ pokazują, że klasyczne dzieła literatury nadal potrafią poruszać aktualne tematy.
"Potrafię to docenić i myślę, że to super. Z jednej strony jest ten klasyk, a z drugiej strony następuje mała reinterpretacja tego klasyka, która powoduje, że ta klasyka staje się żywa, frapująca dla młodych ludzi, którzy często, no niestety, ale takie są czasy, nie są w stanie przebrnąć przez przez lekturę" - dodał.
Zobacz też:








