Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Trudno się dziwić, że na długo przed emisją pierwszego odcinka widzowie mieli już swoich faworytów i wszystkich nazywali "czarnym koniem" sezonu. Swoje typy mają także jurorzy. Nawet ostrożny zwykle Rafał Maserak, otwiera się w nowym oknie po trzecim odcinku dał się namówić na wróżenie z kuli i to nawet kryształowej.
Jurorzy "Tańca z gwiazdami" mają swoje typy
Na parkiecie 19, edycji "Tańca z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie spotkało się wiele wybitnych indywidualności. W miarę ujawniania kolejnych nazwisk, widzowie i jurorzy dzielili się swoimi opiniami i szacowali szanse poszczególnych gwiazd na zwycięstwo.
Tomasz Wygoda, otwiera się w nowym oknie od tygodni nie ukrywa, że ogromne nadzieje wiąże z Izabelą Kuną, otwiera się w nowym oknie. Wielkie zainteresowanie budzi udział Joanny Jędrzejczyk, otwiera się w nowym oknie, gdyż sportowcy zawsze imponują kondycją i sprawnością niedostępnym zwykłym ludziom. Duże emocje budzą choreografie Mandaryny, otwiera się w nowym oknie, która okazała się nie tylko zachwycającą tancerką lecz także kobietą, która, mimo obaw, postanowiła dać szansę zaprzepaszczonej 20 lat temu miłości.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Rafał Maserak typuje faworytkę
Po trzecim odcinku, w trakcie którego oszczędni dotąd w wystawianiu not jurorzy przypomnieli sobie o tabliczkach z wyższą punktacją, przyszedł czas na pierwsze, nieoficjalne rankingi.
Zapytany o swoją prywatną opinię na temat uczestników Rafał Maserek, szczególnie wyróżnił jedną gwiazdę. W rozmowie z "Super Expressem" wspomniał o Helenie Englert, otwiera się w nowym oknie:
"Mogę powiedzieć, że wychodzi na faworytkę programu. Nie chcę powiedzieć, że jest moją ulubioną zawodniczką, bo nie chcę tu faworyzować, ale za każdym razem widzimy inną odsłonę Heleny. I to jest fajne, i to jest piękne w tym programie, że możemy zobaczyć różne odsłony tych gwiazd, różne twarze".
Rafał Maserak wyróżnia jedną gwiazdę
Rafał Maserak, znający program od pierwszej edycji, dosłownie od podszewki, bo najpierw jako tancerz, z perspektywy parkietu, a od pięciu edycji jako juror, zza stołu sędziowskiego, słynie z wyważonych wypowiedzi.
To zwykle on sprowadza na ziemię rozgorączkowanych widzów, tłumacząc, że nie da się opanować tańca na profesjonalnym poziomie w trzy miesiące, chociaż można się do niego w różnym stopniu zbliżyć. Jak wyznał, u Heleny Englert widzi to najjaśniej:
"Światełko widzę tam w tunelu, coraz mocniej świeci z jej strony".
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








