Koniec roku 2019 nie był szczęśliwy dla dziennikarza. Trafił on nagle do szpitala i powód jego hospitalizacji nie był długo znany.
Było tylko wiadomo, że stan Tomasza nie jest najlepszy i przebywa on na intensywnej terapii. Zdjęcia, jakie później już publikował ze szpitalnego łóżka też nie napawały optymizmem. Dziennikarz wyglądał na nich na schorowanego i wówczas okazało się, że przeszedł on udar. Choć w swoich wpisach utrzymywał, że czuje się coraz lepiej, to teraz okazuje się, że prawda może być całkiem inna. W marcu 2020 roku Lis znów trafił do szpitala, tym razem z "problemami sercowymi". Od momentu udaru Tomek powinien też cały czas być rehabilitowany, a jak dowiedział się Pudelek, otwiera się w nowym oknie, przez pandemię zostało to przerwane. Nie jest tajemnicą, że taka przerwa dla chorego jest sporym problemem w powrocie do pełnej sprawności. "Teraz więc Tomek nadrabia z zapałem wszystkie zaległości. Szczególnie zależy mu na powrocie do pełnej sprawności, jeśli chodzi o wymowę. Ta jest przecież bardzo ważna w przypadku dziennikarza pracującego na wizji. Tomek ćwiczy więc z logopedą i jest bardzo zdeterminowany, by robić postępy" - donosi źródło serwisu. Znajomy dziennikarza w rozmowie z Pudelkiem wyjawił także, że w całej sytuacji nie ma co liczyć na pomoc Hanny Lis. Choć para nigdy tego nie potwierdziła, od dawna krążą plotki o tym, że nie są już razem. "Tomek nie może liczyć na żonę. Hanna wprawdzie była u niego, gdy trafił tuż po udarze do szpitala w Olsztynie, ale teraz żyją oddzielnie" - mówi informator. Tomasz jednak może liczyć na pomoc córek - Polę i Igę. To one dokładają wszelkich starań, by ojciec wrócił do zdrowia i dodają mu otuchy. Dodatkowo wsparciem jest także chłopak Igi, Taco Hemingway, otwiera się w nowym oknie, czyli Filip Szcześniak. "Zawsze są chętni, by mu pomóc, choćby zrobić zakupy tak, żeby Tomasz mógł zająć się swoją pracą, rehabilitacją albo ćwiczeniami logopedycznymi" - kończy wypowiedź źródło serwisu.


***Zobacz więcej materiałów wideo:








