Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Tomasz Lis wciąż nie czuje się dobrze?! Jaki jest jego stan?!

Tomasz Lis (54 l.) wciąż nie doszedł do siebie po udarze, który przeszedł w grudniu 2019 roku. Okazuje się, że dziennikarz może teraz liczyć tylko na swoje córki, które robią wszystko, by pomóc choremu ojcu.

Koniec roku 2019 nie był szczęśliwy dla dziennikarza. Trafił on nagle do szpitala i powód jego hospitalizacji nie był długo znany. 

Było tylko wiadomo, że stan Tomasza nie jest najlepszy i przebywa on na intensywnej terapii. 

Zdjęcia, jakie później już publikował ze szpitalnego łóżka też nie napawały optymizmem. Dziennikarz wyglądał na nich na schorowanego i wówczas okazało się, że przeszedł on udar. 

Choć w swoich wpisach utrzymywał, że czuje się coraz lepiej, to teraz okazuje się, że prawda może być całkiem inna. W marcu 2020 roku Lis znów trafił do szpitala, tym razem z "problemami sercowymi". 

Od momentu udaru Tomek powinien też cały czas być rehabilitowany, a jak dowiedział się Pudelek, przez pandemię zostało to przerwane. Nie jest tajemnicą, że taka przerwa dla chorego jest sporym problemem w powrocie do pełnej sprawności. 

"Teraz więc Tomek nadrabia z zapałem wszystkie zaległości. Szczególnie zależy mu na powrocie do pełnej sprawności, jeśli chodzi o wymowę. Ta jest przecież bardzo ważna w przypadku dziennikarza pracującego na wizji. Tomek ćwiczy więc z logopedą i jest bardzo zdeterminowany, by robić postępy" - donosi źródło serwisu. 

Znajomy dziennikarza w rozmowie z Pudelkiem wyjawił także, że w całej sytuacji nie ma co liczyć na pomoc Hanny Lis. Choć para nigdy tego nie potwierdziła, od dawna krążą plotki o tym, że nie są już razem. 

"Tomek nie może liczyć na żonę. Hanna wprawdzie była u niego, gdy trafił tuż po udarze do szpitala w Olsztynie, ale teraz żyją oddzielnie" - mówi informator. 

Tomasz jednak może liczyć na pomoc córek - Polę i Igę. To one dokładają wszelkich starań, by ojciec wrócił do zdrowia i dodają mu otuchy. Dodatkowo wsparciem jest także chłopak Igi, Taco Hemingway, czyli Filip Szcześniak. 

"Zawsze są chętni, by mu pomóc, choćby zrobić zakupy tak, żeby Tomasz mógł zająć się swoją pracą, rehabilitacją albo ćwiczeniami logopedycznymi" - kończy wypowiedź źródło serwisu. 

Reklama

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Lis | Hanna Lis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »