Doda w konflikcie ze Smolastym. Wyszedł na scenę z inną gwiazdą
Choć Doda zrobiła ostatnio wiele dobrego dla zwierząt, wciąż ma "na koncie" liczne scysje z gwiazdami. Długo mówiono o jej konflikcie z Magdą Gessler, ostatniej wymianie zdań ze Skolimem oraz... sylwestrowej aferze z udziałem Smolastego. Muzyk zaśpiewał ich wspólny utwór z inną wokalistką, co bardzo oburzyło Dorotę Rabczewską.
W rozmowie z reporterką Pomponika Smolasty zapewnił, że nie dało się uratować zawodowej relacji. Jego drogi z wokalistką ostatecznie się rozeszły.
"Wydaje mi się, że ona poszła w swoją stronę, ja w swoją. Mieliśmy duży kontakt przez czas, kiedy wydawaliśmy nasze dwa utwory wspólne - ode mnie "Niech zajdzie słońce", później u niej "Nie żałuję". Nasze drogi po prostu się rozeszły w momencie, kiedy muzyka przestała nas łączyć, bo zawsze nas łączyła muzyka i tylko muzyka. Oczywiście życzę jej bardzo dobrze, natomiast dzisiaj ludzie domagali się całego utworu, a ja nie będę śpiewał dwóch zwrotek męskich. Potrzebowałem wspaniałej wokalistki i mam" - powiedział nam.
Klaudia Jóźwiak zabrała głos po aferze
Klaudia Jóźwiak - działająca pod pseudonimem IMI - ujawniła na łamach Telemagazynu, jak odbiera krytykę, która ją spotkała. Choć występ ze Smolastym umożliwił jej wejście do show-biznesu, afera na pewno nie była najprzyjemniejszą z dostępnych opcji.
"Najbardziej mnie przejmuje to, że ludzie są w stanie coś takiego napisać. Nie tyle, że to jest do mnie kierowane, tylko że mamy ludzi i żyjemy w takim społeczeństwie, które jest w stanie użyć takiego języka i napisać, poświęcić swój czas i energię, emocje i napisać to do drugiego człowieka, więc chyba to jest najgorsze dla mnie" - mówiła.
"Myślę, że to są osoby, które mają bardzo ciężko na głowie, i to są osoby, które wyrzucają złość poprzez swoje życie, które mają po prostu, wydaje mi się, że smutne. Po prostu starają się odreagować w ten sposób" - dodała.
Klaudia Jóźwiak wyznała, czy żałuje występu ze Smolastym
Wokalistka odpowiedziała też na pytanie, czy gdyby dziś miała wybór, to wyszłaby na scenę ze Smolastym.
"Ciężkie pytanie, bo to co się zadziało przez te miesiące, i niektóre komentarze były ciężkie. Na szczęście więcej było pozytywnych, ale nie wiem, bo ja tak zastanawiałam się nad tą propozycją" - wyjaśniła Klaudia.
"Myślę, że jakbym zadała komuś takie pytanie, czy by przyjął taką propozycję, to mało osób by jej nie przyjęło, bo to jest ogromna szansa dla nas, ale może bardziej bym chciała być zaangażowana w środku, jak to powinno wyglądać, czy ktoś się dowiedział, czy nie. Myślę, że bardziej wolałabym być w środku tej całej sytuacji, zanim bym przyjęła to zaproszenie" - zakończyła.
Czytaj też:
Węgiel zabrała głos po kłótni Dody i Smolastego. Jasne stanowisko ws. afery
Smolasty zabrał głos po aferze z Dodą. Tym razem nie gryzł się w język
Doda już nie zaśpiewa w duecie ze Smolastym? Postawiła sprawę jasno








