Po zakończeniu swojego pierwszego małżeństwa Anna Korcz była przekonana, że po raz drugi nie zdecyduje się na to, by stanąć na ślubnym kobiercu. Aktorka przez blisko dwie dekady była w nieformalnym związku z Pawłem Pigoniem, z którym doczekała się syna Jana. Wszystko zmieniło się 17 maja 2025 roku, kiedy Anna i Paweł postanowili stanąć na ślubnym kobiercu.
Anna Korcz siedem miesięcy po tym wyjątkowym wydarzeniu udzieliła wywiadu dla Plejady, w którym wyjawiła swoje refleksje na temat zamążpójścia.
Anna Korcz zdecydowała się na ślub po 19 latach związku
Gwiazda "Na Wspólnej" ujawniła, że to projektantka jej sukni ślubnej Dorota Goldpoint ostatecznie namówiła ją do ślubu. Sama decyzja zaś przyszła z wiekiem.
"Stwierdziłam, że w moim wieku należy posprzątać w swoim życiu, poukładać pewne sprawy. Dorotka [Goldpoint] zresztą jest matką tego wszystkiego, bo jak poszłam z nią podyskutować na ten temat, to mnie utwierdziła w tym (...). W związku z tym postanowiłam wyjść za mąż i być tytułowana jako żona, a nie partnerka (...). To dumnie brzmiące słowo - żona. Przygotowania trwały ok. trzy miesiące" - wyznała w serwisie Korcz.
Choć rozmowa z Goldpoint utwierdziła Korcz w decyzji o ślubie, aktorka podkreśla, że jest asertywną osobą, na którą trudno jest wpłynąć.
"Wiem swoje, że człowiek jest zwierzęciem stadnym, potrzebuje bezpieczeństwa, potrzebuje pełnego domu, do którego wraca się po pracy - a nie do pustych ścian. Wiem to od 16. roku życia. Już jestem leciwą panią, jestem babcią, więc naprawdę wiem, o co chodzi w życiu. Wzmianki czy statystyki nie wpływają na moje decyzje. To była świadoma decyzja, którą poparła mądra osoba. Tak się miało zdarzyć" - wyznała.
Anna Korcz o ślubie z ukochanym
Choć Anna Korcz jest zdania, że po ślubie z ukochanym w ich relacji niewiele się zmieniło, tak osoby z jej otoczenia twierdzą, że mąż gwiazdy złapał wiatr w żagle.
"Wiele osób zauważyło, że ten podpisany papier, poczucie, że już jestem na jego wyłączność, a to wcale tak nie jest (śmiech), to dało mu siłę. Dodają też, że Paweł zrobił się bardziej pewny. Ja tego nie dostrzegłam, ale być może tak jest" - wyznała.
Korcz wyznała, że razem mężem noszą obrączki od 20 lat, które mają dla nich szczególną wartość.
"Te obrączki nosimy od 20 lat. To jest nasza druga obrączka, bo pierwsze obrączki, które kupiłam, są na nas za małe. Te obrączki, które nosimy teraz, Paweł zrobił jakieś 15 lat temu. Są przepiękne. Zdjęliśmy je, położyliśmy i nawzajem ponownie sobie je założyliśmy. To jest bardzo ważne, one nie są standardowe. Na swojej obrączce mam napisane Paweł, a Paweł ma Anię i wewnątrz mamy wygrawerowane imiona wszystkich pociech - jego na jego pierścionku, a moje na moim" - podsumowała.
Zobacz też:
Minęło kilka tygodni od nagłego ślubu, a teraz to. Korcz zaskoczyła wielu
Anna Korcz wywołała aferę na cały kraj. Po latach podtrzymuje słowa, nie kocha pociech męża








