Kaczorowska i Rogacewicz marzyli o tym od dawna. W końcu pokazali to światu
Od kilku miesięcy Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz niemal całą swoją energię i uwagę kierują na pierwszy tak duży wspólny projekt - spektakl "Siedem". Po zakończeniu przygotowań para wyruszyła z przedstawieniem w trasę po kraju.
Gwiazdy nieustannie podtrzymywały zainteresowanie swoim przedsięwzięciem poprzez informowanie o kolejnych terminach występów i zachęcanie do zakupu biletów, pokazywanie materiałów zakulisowych, udostępnianie recenzji i wrażeń widzów czy uchylanie rąbka tajemnicy na temat tego, co dzieje się na scenie.
Ale ten moment musiał kiedyś nadejść. Właśnie wszystko się potwierdziło. Koniec zbliża się wielkimi krokami.
W niedzielę rano nadeszły wieści ws. Kaczorowskiej i Rogacewicza. Koniec jest już tylko kwestią czasu
W niedzielny poranek 46-latek opublikował na Instagramie czarno-białe wideo - kompilację różnych wycinków rejestrujących to, co działo się wokół spektaklu.
Na nagraniach widzimy go m.in. układającego włosy przed lustrem, jego ukochaną w trakcie makijażu, parę udającą się po pokazie na bankiet czy koncentrującą się przed wyjściem na scenę. Widać też urywki z samego przedstawienia czy pocałunek gwiazd wieczoru tuż po nim.
"'7' - końcówka trasy wiosennej" - podpisał filmik zwięźle Rogacewicz.
I rzeczywiście, przed nim i Agnieszką jeszcze tylko dwa pokazy: wieczorny w Białymstoku i kolejny dopiero w połowie czerwca w Łodzi.
Rogacewicz o związku z Kaczorowską. Nie jest pewny, czy to się wydarzyło
Głównym tematem wpisu są rozważania aktora, który przechadza się po widowni, a później, na chwilę przed pokazem, sam na niej zasiada.
Na początku z offu słychać jego oficjalną zapowiedź: "Szanowni państwo, minęła właśnie godzina 19.07, zaczynamy", ale najważniejsza jest osobista refleksja Marcina.
"Lubię ten moment, kiedy sobie tutaj siedzę i myślę: 'Zaraz przyjdziecie. Zaraz tu usiądziecie, a ja pójdę tam'. Uwielbiam ten moment. I lubię też po. Jak już confetti opada, ale nikogo nie ma, jest choreografia rozkręcona i tak naprawdę [się zastanawiam - przyp. aut.], czy to się wydarzyło" - mówił pogrążony w zadumie gwiazdor.
Kilkanaście dni wcześniej podobnymi z ducha rozmyślaniami podzieliła się Kaczorowska.
Wyszło na jaw o Kaczorowskiej i Rogacewiczu. Nie jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać
W pierwszych dniach maja tancerka też pokazała sklejkę nagrań związanych z show, która dobrze oddawała zmienność stanów, jakie towarzyszą im przy owym projekcie.
"Za kulisami spektaklu '7' (...) są różne emocje… od stresu po ekscytację… Czasem jest siła i energia, a czasem lekkie zmęczenie… Czasem to, z czym w danym dniu, tygodniu mierzymy się w innych sferach życia, wpływa na stan ducha w dniu grania…" - wyjawiła 33-latka.
Agnieszka docenia wykonywany przez nich zawód za ciągłą zmienność i nieprzewidywalność.
"Marcin zawsze powtarza: 'Skorzystajmy z dyspozycji dnia'. I dlatego każde '7' jest trochę inne" - zdradziła.
Zobacz też:
Rogacewicz podzielił się wspaniałym momentem swojego życia. To już pewne
Ekspertka potwierdziła doniesienia ws. Kaczorowskiej i Rogacewicza. Można się było spodziewać
Agnieszka Kaczorowska nie przebierała w słowach. Oto jaką wiadomość dostała








