Reklama
Reklama

To koniec „M jak miłość”? Rożniatowska wyjawiła, czego się dowiedziała

„M jak miłość” zniknie z anteny? Obawy podsycała poprzednia ekipa TVP, strasząc widzów, że koalicja, po przejęciu kontroli nad mediami publicznymi, pozabiera im ulubione seriale. Rzeczywiście, najdłużej emitowane telenowele przeżywają obecnie ciężkie czasy. Jeśli chodzi o „Klan”, to fani mają uzasadnione obawy, że pogrzebią go scenarzyści, a w „M jak miłość” mało kto już się ostał z pierwotnej ekipy. Małgorzata Rożniatowska, czyli Kisielowa nie ukrywa, co o tym wszystkim myśli.

Miesiąc temu, gdy nowa koalicja po przejęciu rządów nie ukrywała, że szykuje się także do przejęcia kontroli nad mediami publicznymi, silnie upolitycznionymi przez minione 8 lat, stara ekipa straszyła widzów utratą ulubionych seriali. 

Obawy widzów podsycały m.in. „Wiadomości” TVP. Strach padł przede wszystkim na fanów „Klanu” i „M jak miłość”

Reklama

"Klan" i "M jak miłość" za spadającą oglądalnością

Oglądalność obu serialu systematycznie spada. Jak informowały Wirtualne Media, publiczność „Klanu’ ustabilizowała się na poziomie 800 tys. widzów, wśród których przeważają emeryci. Jeśli jednak scenarzyści myśleli, że ich przywiązanie  do „Klanu” jest tak silne, że przezwycięży każdy bzdurny pomysł fabularny, to się przeliczyli. Wygląda na to, że meteoryt uderzający akurat w willę Lubiczów oraz „gnilica mózgowa” wyczerpały cierpliwość seniorów. 

W o niebo lepszej sytuacji znajduje się „M jak miłość”. Perypetie rodziny Mostowiaków, według danych opublikowanych przez Wirtualne Media, ogląda średnio 2,37 mln widzów. To wprawdzie o 610 tys. osób mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej, jednak wystarczy, by zagwarantować telenoweli pozycję lidera w swoim paśmie. 

Przyszłość "Klanu" i "M jak miłość" zagrożona?

Jednak jątrzenie dawnych „Wiadomości” okazało się tak skuteczne, że obawy pozostały. Podsyciło je zwolnienie Katarzyny Cichopek  z „Pytania na śniadanie”. Wielu widzów zastanawia się, czy wątek Kingi Zduńskiej też zostanie wygaszony

TVP zna takie przypadki. Kiedy Jacek Kurski pogniewał się na Barbarę Kurdej-Szatan za wpis na Instagramie, zwolnił ją z „M jak miłość” w sekundę, nie zastanawiając się, jak z tego wybrną scenarzyści. 

Produkcja „M jak miłość” uspokaja, że wątek Kingi jest rozpisany do końca roku, a głos w tej sprawie zabrała nawet jej serialowa mama, Hanna Mikuć. W rozmowie z Plotkiem wyznała:

"Kilka razy ktoś chciał, by był to koniec, ale jakoś zawsze głosy publiczności były tak pozytywne - ludzie twierdzili, że nie wyobrażają sobie życia bez „M jak miłość” - że się z tego wycofywano. Może to zostanie wzięte znowu pod uwagę, jakby ktoś jednak chciał nas zdejmować z anteny". 

Małgorzata Rożniatowska ujawnia przyszłość "M jak miłość"

Z kolei Małgorzata Rożniatowska, grająca Zofię Kisielową, sąsiadkę Mostowiaków, daje do zrozumienia, że nie chciałaby być w skórze śmiałka, który odważyłby się podnieść rękę na „M jak miłość”. Jak tłumaczy w rozmowie ze „Światem Gwiazd”:

"Najważniejsze, wydaje mi się, że jak są widzowie, to nic nie należy kończyć, bo to się może skończyć bardzo źle. Powstanie coś, co się może nie spodobać. Parę razy już obserwowałam takie sytuacje. Odpowiadają na to widzowie. Chcą, to należy kręcić". 

Podobnego zdania wydaje się być seniorka rodu Mostowiaków, Teresa Lipowska, która w wywiadach zapowiada, że zamierza zostać na planie „M jak miłość” do samej śmierci. Rożniatowska zresztą między słowami też to potwierdza. Jak ujawnia w rozmowie ze „Światem Gwiazd”:

"Z Terenią czasem bardzo biadujemy, że nie mamy więcej wspólnych scen, bo uwielbiamy ze sobą pracować. Naprawdę jest rewelacyjnie. Pogodnie, spokojnie, zawodowo, do śmiechu, a jak jest poważna sprawa, to do poważnej rozmowy, tak że bardzo sobie cenię Terenię". 

Zobacz też:

To nie koniec problemów Cichopek? Jej losy w serialu też stanęły pod znakiem zapytania

"Wiadomości" straszą końcem "M jak miłość". Gwiazda telenoweli przerywa milczenie

Katarzyna Cichopek straciła posadę w TVP! Rozstaje się też z "M jak miłość"? Jest komentarz!

pomponik.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy