Preselekcje pełne emocji. Oto pełna lista artystów
To był wieczór pełen niespodziewanych emocji. Preselekcje do Eurowizji znów wywołały wielkie zamieszanie. Do zmagań o miejsce w międzynarodowym konkursie stanęli wymienieni artyści i ich piosenki:
- Alicja - "Pray"
- Anastazja - "Wild Child"
- Basia Giewont - "Zimna woda"
- Jeremi Sikorski - "Cienie przeszłości"
- Karolina Szczurowska - "Nie bój się"
- Ola Antoniak - "Don't You Try"
- Piotr Pręgowski - "Parawany tango"
- Stasiek Kukulski - "This too shall pass"
Relacja z preselekcji. Wielkie emocje wśród widzów
Transmisja finału preselekcji rozpoczęła się 7 marca na antenie TVP1 o 17:35. Wokalistom przypisano numery od jednego do ośmiu. Z jednego numeru telefonu można oddać maksymalnie 20 głosów.
Pierwszą występującą była Anastazja z utworem "Wild Child". Jak sama podkreśliła, chciała by ludzie dzięki jej muzyce poczuli nieco "dzikości". Wokalistka zaskoczyła dopracowanym układem tanecznym. Niektórzy internauci zauważyli, że trudno łączyć układ z czystymi dźwiękami, przez co pojawiły się nieczystości.
Następnie na scenę wyszedł aktor - Piotr Pręgowski z "Parawanami tango". Utwór w wakacyjnym klimacie wzbudził mieszane oceny odbiorców. Jedni zauważyli, że piosenka dobrze oddaje polski klimat, inni, że dzięki Piotrowi podczas konkursu... będzie przynajmniej zabawnie. Warto podkreślić, że piosenka jest w całości po polsku.
Jako trzecia na scenie pojawiła Karolina Szczurowska z utworem "Nie bój się". Piosenka ma na celu zachęcenie ludzi do mówienia o swoich emocjach. Spokojna ballada wywołała spore emocje, tak samo jak biel, w której zaprezentowała się wokalistka. Ludzie docenili chórki i zapadający w pamięć refren. Wśród widzów pojawiły się głosy za i przeciw dotyczące mieszania języków (polskiego z angielskim).
Czwarty był Stasiek Kukulski z "This too shall pass". Zgodnie z tytułem, chciał przekazać ludziom, że złe chwile przeminą. To kolejna spokojniejsza piosenka w tym zestawieniu. Ludzie zauważyli, że wokal jest bez zarzutu. Na scenie nie pojawili się tancerze, co pozwoliło skupić całą uwagę na śpiewającym. Dla niektórych brak stosownego "show" okazał się minusem.
Piątą śpiewającą była Basia Giewont z "Zimną wodą". Piosenka w stylu etno-folku zaskoczyła widzów. Utwór wpada w ucho, ale nie wszystkim przypadła do gustu stylizacja wokalistki oraz układ sceniczny. Bardzo doceniono za to czysty wokal. Warto zauważyć, że Basia sama napisała słowa piosenki.
Szósta była Alicja z utworem "Pray" - nastrojową piosenką o wolności. Wokalistka zapewniła, że opowiada o jej historii. Mocny głos i ładny akcent zostały pochwalone przez widzów. Część ludzi przyznała, że wolałaby zobaczyć na scenie samą artystkę - bez tancerzy. Trudno nie zauważyć, że Alicja skupia na sobie całą uwagę.
Jeremi Sikorski i "Cienie przeszłości". To utwór, dzięki któremu artysta chce pokazać, że mamy wpływ na to, co jest tu i teraz, a przeszłość jest za nami. Nowoczesny wokal i rzucający się w oczy układ taneczny to rzeczy chwalone przez widzów. Niektórzy tylko wspominają, że utwór może nie być wystarczająco charakterystyczny.
Na koniec na scenę wyszła Ola Antoniak z "Don't You Try". Charakterna artystka i jej rockowy utwór spotkały się ze sporym zainteresowaniem ze strony widowni. Według części widzów utwór jest doskonale dopasowany do konkursu, zdaniem innych - jedynie z innym repertuarem Ola mogłaby zająć wysokie miejsce. Jedno jest pewne, trudno odmówić artystce talentu.
W niedzielę 8 marca o 10:00, w "Pytaniu na Śniadanie", ogłoszone zostaną oficjalne wyniki.
Kiedy Eurowizja 2026? Wydarzenie już niedługo
Pierwszy półfinał odbędzie się we wtorek 12 maja 2026, w czwartek 14 maja - drugi półfinał, a finał odbędzie się w sobotę 16 maja 2026 roku.
Czy Polska w tym roku ma szansę na wysokie miejsce w rankingu? Okaże się już niedługo.
Warto mieć na uwadze, że w ciągu najbliższych lat w preselekcjach prawdopodobnie weźmie udział jedna z popularniejszych obecnie polskich wokalistek - Roksana Węgiel. Na ten temat wygadał się... jej mąż.
Czytaj też:
Konkurs dopiero w maju, a tu takie wieści ws. polskiego kandydata. Fani nie mają złudzeń
Steczkowska popłakała się przed kamerami. Wystarczyło wspomnieć jedno
Powoli przestaje być tajemnicą. Część nazwisk z preselekcji ogromnym zaskoczeniem








